Ferran Torres daje Hiszpanii mistrzostwo świata! [WIDEO]

Dariusz Maruszczak

20 godzin temu

284 komentarze

Fot. Getty Images

Hiszpania znów mistrzem świata! La Roja w pełni dominowała w starciu z Argentyną, ale dopiero w dogrywce zdołała zadać decydujący cios. Tak jak przed 16 laty dokonał tego piłkarz Barcelony – Ferran Torres.

Na ławce rezerwowych La Rojy znów zasiadł Pedri, za to od pierwszej minuty zagrali Pau Cubarsí, Dani Olmo i Lamine Yamal. Nie mogło też oczywiście zabraknąć Leo Messiego w wyjściowym zestawieniu Albicelestes.

Hiszpania dobrze zaczęła mecz i potrafiła „usiąść” na Argentynę. Dwie okazje miał Lamine Yamal, ale w jednym przypadku został przyblokowany przez Lisandro Martíneza, a w drugim jego podanie nie dotarło do partnera. Z kolei kibice Albicelestes wzniecili tumult, gdy Leo Messi wydawał się wychodzić sam na sam, jednak uprzedził go świetnie wychodzący za pole karne Unai Simon.

La Roja dominowała kulturą gry. Stwarzanie klarownych okazji nie było jednak proste. Niezłą szansę miał Mikel Oyarzabal, ale uderzył w środek bramki zza pola karnego. Z kolei po próbie Marca Cucurelli piłka nieznacznie minęła słupek. Złą wiadomością dla Argentyny była też kontuzja Lisandro Martíneza, którego musiał zastąpić Nicolas Otamendi. Do przerwy Albicelestes utrzymali jednak bezbramkowy remis. 

Argentyna w pierwszej połowie grała bardzo agresywnie, a wejścia Alexisa Mac Allistera i Nicolasa Tagliafico powinny zakończyć się kartkami, ale Slavko Vinčić okazał się nazbyt łaskawy. Albicelestes nie zmienili sposobu gry i w rezultacie Leandro Paredes w końcu dostał zupełnie niepotrzebną żółtą kartkę po popchnięciu Daniego Olmo, gdy gra była wstrzymana. Na boisku Emiliano Martínez bronił strzały zza pola karnego Baeny i Olmo.

Po godzinie gry na murawie zameldowali się Pedri i Ferran Torres. Drugi z wymienionych po dośrodkowaniu Lamine Yamala oddał celny strzał głową, ale piłka trafiła wprost w ręce Martíneza. Argentyna miała problem z wyprowadzaniem piłki, a Hiszpanie zakładali dobry pressing, zamykając rywala na własnej połowie. Albicelestes do 70. minuty nie oddali nawet jednego strzału, a zrobili już komplet zmian.

Mimo kilku niezłych akcji, jak po długim podaniu od Pau Cubatsiego do Olmo, Hiszpanie nie potrafli przełamać defensywy Argentyny. Próbowali rezerwowi. Mikel Merino zagrał otwierające podanie do Ferrana Torresa, ale napastnik Barcelony nie trafił z trudnej pozycji. Martínez obronił też strzały Laporte i Nico Williamsa.

Enzo Fernández w końcu padł ofiarą własnego przemotywowania. Najpierw dostał żółtą kartkę za dyskusję z sędzią, a w doliczonym czasie gry agresywnie poszedł na wybijającego piłkę Cubarsíego. Slavko Vinčić pokazał Argentyńczykowi drugi kartonik, wyrzucając go z boiska. W samej końcówce Lamine Yamal miał szansę z rzutu wolnego dać Hiszpanom mistrzostwo świata, ale Martínez znów obronił. Gole nie padły, więc mieliśmy dogrywkę.

W dogrywce kolejną interwencję zanotował Dibu Martínez, jak przy dośrodkowaniu Pedriego, które okazało się groźnym strzałem. Piłka w końcu wpadła do siatki po strzale Nico Williamsa, jednak wcześniej Merino faulował Otamendiego i Vinčić użył gwidka. W 99. minucie swój pierwszy występ w mistrzostwach zanotował Eric García, wchodząc za Aymerica Laporte’a.

Doskonałą szansę miał Merino po dośrodkowaniu Nico, ale nie zdołał dołożyć głowy na tyle, aby oddać celny strzał. Argentyna potrafiła odpowiedzieć jedynie wyjściem poza własną połowę, a do szerokiego wachlarza błędów Vinčicia należy doliczyć nieodgwizdane przewinienie na Simeone. W pierwszej części dogrywki wynik nie uległ zmianie.

Początek kolejnego etapu spotkania zmienił ten stan rzeczy. Nico Williams zgrał głową dośrodkowanie z prawej flanki, a do piłki dopadł Ferran Torres, umieszczając ją w siatce. Dopiero wtedy Argentyna rzuciła się do ataków, a strzał Messiego zablokował głową Merino. 

W doliczonym czasie zaczęło kotłować się pod bramką Hiszpanii. Doskonała interwencja Cubarsíego uchroniła La Roję od utraty prowadzenia. Później piłka nie przecisnęła się przez broniących Hiszpanów, aż wreszcie futbolówkę w polu karnym dostał Simeone. Skrzydłowy Atlético nie trafił jednak w bramkę. To była ostatnia szansa. Sędzia Vinčić odgwizdał koniec meczu, a mistrzostwo świata wraca do Hiszpanii po 16 latach przerwy. Znów za sprawą piłkarza Barcelony.

Skład Hiszpanii: Unai Simon, Pedro Porro, Pau Cubarsí, Aymeric Laporte, Marc Cucurella, Rodri, Fabian Ruiz (62' Pedri), Dani Olmo (75' Mikel Merino), Lamine Yamal, Alex Baena (75' Nico Williams), Mikel Oyarzabal (62' Ferran Torres).

Skład Argentyny: Emiliano Martínez, Gonzalo Montiel (58' Nahuel Molina), Cristian Romero (70' Facundo Medina), Lisandro Martínez (44' Nicolas Otamendi), Nicolas Tagliafico, Enzo Fernández, Rodrigo De Paul (70' Giuliano Simeone), Alexis Mac Allister, Nico González (46' Leandro Paredes), Leo Messi, Julian Álvarez.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (284)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy