Valencia wygrała Copa del Rey
Zespół pod wodzą Ronalda Koemana, którego przyszłość na ławce trenerskiej ‘Nietoperzy' w głównej mierze zależała od finału pucharu, pokonał wczoraj Getafe 3-1 i zdobył siódmy w historii klubu Copa del Rey.
Spotkanie na Vicente Calderón dla walecznego Getafe nie zaczęło się najlepiej. Już po jedenastu minutach ekipa Michaela Laudrupa przegrywała 2-0. W 4. minucie Valencia przeprowadziła dobrą akcję, w której Silva dośrodkował na głową Maty, a ten wyprowadził swój zespół na prowadzenie. W 11. minucie ‘Los Ches' wykonywali rzut rożny zakończony wrzuceniem piłki w pole karne i strzałem głową Alexisa, po którym to Ustari musiał skapitulować.
Mając w pamięci ćwierćfinał pucharu UEFA z Bayernem, kibice mogli liczyć na przebudzenie i twardą walkę ze strony Getafe. Tak też się stało. Podopieczni duńskiego trenera przyspieszyli i zarazem zaostrzyli swoją grę, czego efektem były śmielsze ataki na bramkę rywali. Wysiłki piłkarzy z przedmieść Madrytu zostały nagrodzone w doliczonym czasie gry pierwszej połowy, kiedy to Moretti brutalnie zaatakował w polu karnym Contrę. Sędzia Undiano Mallenco początkowo miał wątpliwości, ale po konsultacji z liniowym zdecydowanie wskazał na 11. metr. Do piłki podszedł Granero, który strzałem o słupek zdobył dla Getafe kontaktowego gola.
Druga połowa również była toczona w dobrym tempie. Obie drużyny miały swoje okazje, przez co emocje utrzymywały się niemal do samego końca. Valencia za sprawą Villi bardzo szybko mogła rozstrzygnąć losy meczu, jednak na przeszkodzie stanął najpierw brak dokładności (52'), a następnie Ustari (53'). W szeregach Getafe świetne zawody rozgrywał, wypożyczony w Realu Madryt, Granero, który w 60. minucie trafił w poprzeczkę. W zespole Koemana z boiska zejść musieli kontuzjowani obrońcy, Albiol i Moretti. Holender limit zmian wyczerpał w 74. minucie, kiedy to Villa został zastąpiony przez Morientesa. Zmiana ta okazała się decydującą dla losów meczu. W 84. minucie Baraja silnym strzałem z rzutu wolnego uderzał na bramkę Ustariego, który wybił piłkę tuż przed Hiszpana, a ten tzw. ‘szczupakiem' doprowadził do stanu 3-1. Po tej akcji było już pewne, że Getafe się nie podniesie. Tym samym Puchar Króla w obecnym sezonie poleciał na Mestalla.
Valencia: Hildebrand; Miguel, Albiol (Caneira, m.57), Alexis, Moretti (Edu, m.67); Arizmendi, Baraja, Marchena; Mata; Silva; Villa (Morientes, m.74).
Getafe: Ustari, Cortés, Tena (Braulio, m.76), "Cata" Díaz, Licht; Contra (Pablo Hernández, m.55), Casquero (Celestini, m.64), De la Red, Granero; Manu i Albín.
Arbiter: Alberto Undiano Mallenco (Navarra).
Kartki: czerwona - Celestini (m.89); żółte - Miguel (m.22), Silva (m.22), Alexis (m.38), Mata (48+), Baraja (m.67), Morientes (m.83) z Valencii oraz Licht (m.32), Granero (m.33), Casquero (m.42), "Cata" Díaz (m.82) z Getafe.
Stadion/widzów: Vicente Calderón / 55 000 widzów
Gole:
1-0: m.4: Mata,
2-0: m.11: Alexis,
2-1: m.48+: Granero (k),
3-1: m.84: Morientes,
[źródło: Sport]
Spotkanie na Vicente Calderón dla walecznego Getafe nie zaczęło się najlepiej. Już po jedenastu minutach ekipa Michaela Laudrupa przegrywała 2-0. W 4. minucie Valencia przeprowadziła dobrą akcję, w której Silva dośrodkował na głową Maty, a ten wyprowadził swój zespół na prowadzenie. W 11. minucie ‘Los Ches' wykonywali rzut rożny zakończony wrzuceniem piłki w pole karne i strzałem głową Alexisa, po którym to Ustari musiał skapitulować.
Mając w pamięci ćwierćfinał pucharu UEFA z Bayernem, kibice mogli liczyć na przebudzenie i twardą walkę ze strony Getafe. Tak też się stało. Podopieczni duńskiego trenera przyspieszyli i zarazem zaostrzyli swoją grę, czego efektem były śmielsze ataki na bramkę rywali. Wysiłki piłkarzy z przedmieść Madrytu zostały nagrodzone w doliczonym czasie gry pierwszej połowy, kiedy to Moretti brutalnie zaatakował w polu karnym Contrę. Sędzia Undiano Mallenco początkowo miał wątpliwości, ale po konsultacji z liniowym zdecydowanie wskazał na 11. metr. Do piłki podszedł Granero, który strzałem o słupek zdobył dla Getafe kontaktowego gola.
Druga połowa również była toczona w dobrym tempie. Obie drużyny miały swoje okazje, przez co emocje utrzymywały się niemal do samego końca. Valencia za sprawą Villi bardzo szybko mogła rozstrzygnąć losy meczu, jednak na przeszkodzie stanął najpierw brak dokładności (52'), a następnie Ustari (53'). W szeregach Getafe świetne zawody rozgrywał, wypożyczony w Realu Madryt, Granero, który w 60. minucie trafił w poprzeczkę. W zespole Koemana z boiska zejść musieli kontuzjowani obrońcy, Albiol i Moretti. Holender limit zmian wyczerpał w 74. minucie, kiedy to Villa został zastąpiony przez Morientesa. Zmiana ta okazała się decydującą dla losów meczu. W 84. minucie Baraja silnym strzałem z rzutu wolnego uderzał na bramkę Ustariego, który wybił piłkę tuż przed Hiszpana, a ten tzw. ‘szczupakiem' doprowadził do stanu 3-1. Po tej akcji było już pewne, że Getafe się nie podniesie. Tym samym Puchar Króla w obecnym sezonie poleciał na Mestalla.
Valencia: Hildebrand; Miguel, Albiol (Caneira, m.57), Alexis, Moretti (Edu, m.67); Arizmendi, Baraja, Marchena; Mata; Silva; Villa (Morientes, m.74).
Getafe: Ustari, Cortés, Tena (Braulio, m.76), "Cata" Díaz, Licht; Contra (Pablo Hernández, m.55), Casquero (Celestini, m.64), De la Red, Granero; Manu i Albín.
Arbiter: Alberto Undiano Mallenco (Navarra).
Kartki: czerwona - Celestini (m.89); żółte - Miguel (m.22), Silva (m.22), Alexis (m.38), Mata (48+), Baraja (m.67), Morientes (m.83) z Valencii oraz Licht (m.32), Granero (m.33), Casquero (m.42), "Cata" Díaz (m.82) z Getafe.
Stadion/widzów: Vicente Calderón / 55 000 widzów
Gole:
1-0: m.4: Mata,
2-0: m.11: Alexis,
2-1: m.48+: Granero (k),
3-1: m.84: Morientes,
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)