Dani Alves jak Ferrari

KeyNew

8 kwietnia 2011, 21:56

Brak komentarzy
Dani Alves rzadko pozostaje niezauważony. Jego wybuchowość na boisku i żywiołowość poza nim sprawia, że jest jednym z tych ludzi, którzy wzbudzają zainteresowanie. W środę zrobił to podwójnie. Po pierwsze, ze względu na wspaniałą bramkę strzeloną Szachtarowi i okazałe zwycięstwo nad nim, po drugie ze względu na to, iż pokazał się w Ferrari - zawsze wzbudzającym sensację. Samochody tej marki, ich moc, styl, spektakularność mogą ilustrować umiejętności i osobowość Brazylijczyka.

Na wieńczącym, trudny sezon, etapie Dani prezentuje najwyższą formę. W obronie gra znakomicie, prezentując do tego zwierzęcą wprost siłę. Dowodem tego są statystyki z meczu Barça - Szachtar, które pokazują, że obrońca przebiegł 11 084 metry.

W Ferrari czy też nie Alves zawsze pozostaje uśmiechnięty, jednocześnie ostrzega, że zespół z Barcelony marzy o kolejnych sukcesach i trofeach. Dodaje także: "Słowo ‘przegrany' nie gości w szatni, zawsze jest coś, co może pójść niezgodnie z naszym planem, ale ten zespół zawsze myśli pozytywnie". Dani jest bardzo ambitny, ale nie chce by już teraz go wychwalać, mówi, że go to peszy. "Największym zagrożeniem jest taka sytuacja, w której w naszych głowach zalęgnie się myśl, że wszystko już jest załatwione, że wygramy w Madrycie, że zdobędziemy Puchar Króla, i że liga też jest już wygrana. Ważne żebyśmy nie schodzili z obranej linii, stale byli skupieni i ciężko pracowali, ponieważ ciężko dotrzeć tu gdzie jesteśmy" - przestrzegał prawy obrońca Dumy Katalonii.

Jak mogłoby być inaczej w obecnej chwili. Real Madryt wydaje się być główną przeszkodą dla klubu. Dla Alvesa najważniejsze jest by do nadchodzących El Clásico podejść całkowicie normalnie, bez ekscytacji. "W przypadku gdybyśmy awansowali do półfinału i tam spotkali się z Realem, musimy pamiętać, że jest to tylko półfinał i niczego jeszcze nie wygraliśmy". Brazylijski obrońca dodał, że należy myśleć o kolejnych rywalach i przygotować się odpowiednio do najbliższego spotkania. "W piłce nożnej jest tak, że niczego nie możesz być pewien do zakończenia meczu".

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze