Messi: Mój powrót na boisko? Nie wyznaczam sobie żadnych celów i dat

Looky

22 października 2015, 18:48

yahoo.com

86 komentarzy

W wywiadzie dla Yahoo Sport Guillem Balague rozmawiał z Leo Messim o jego procesie rehabilitacji, rodzinie, przyszłości i dacie powrotu na boisko.

GB: Jak opisałbyś dzień, w którym urodził się twój drugi syn Mateo? Jakie uczucie było wtedy najsilniejsze?
LM: To był dzień, w którym doświadczyliśmy wiele różnych emocji, ale przede wszystkim to była dla nas wielka radość.

Jak wygląda typowy dzień z życia Leo Messiego?
Tak samo jak każdego innego sportowca, który musi trzymać reżim treningowy, a później robi to samo, co każdy inny człowiek - odpoczywa z rodziną i przyjaciółmi.

Czy po narodzinach Thiago i teraz Mateo zmieniło się twoje postrzeganie futbolu?
W sensie piłkarskim nic się nie zmieniło, ale prawdopodobnie zaszła zmiana w odpowiedzialności, jaką czuje każdy ojciec, gdy wychowuje dzieci.

Pewnego razu napisałem, że dla takich zawodników jak ty każda porażka jest jak mała śmierć. Często płakałeś, gdy przegrywałeś. Jak teraz, gdy jesteś ojcem, radzisz sobie, gdy przegrywasz?
Dokładnie w taki sam sposób; jedno nie ma nic wspólnego z drugim. Nadal nienawidzę przegrywać, ale kiedy wracam do domu, wiem, że widząc moich synów, znajdę pocieszenie.

Świat futbolu postrzegany jest czasem jak coś z innej planety. Rozpoczyna się sztuczne debaty, padają kłamstwa jakby były prawdziwe i przykłada się wielką wagę do rzeczy, które mają niewielkie znaczenie. Czy czasem czujesz się jak ktoś z innego świata, jak dziecko w świecie zwariowanych dorosłych?
Tak, niestety żyjemy w społeczeństwie, które pędzi 1000 kilometrów na godzinę, a w sporcie tak popularnym jak piłka nożna to nabrzmiewa i staje się ucieczką dla problemów wielu ludzi.

Zastanawiasz się często nad swoją zmieniającą się rolą, która polega bardziej na organizacji gry niż strzelaniu bramek? A może było to naturalne następstwo w rozwoju kariery?
Nie, zdecydowanie nie. Zawsze będziemy robić to, co jest najbardziej potrzebne w danym meczu. Są momenty, że musisz się cofnąć i pomóc operować piłką, a są takie, gdy jesteś potrzebny z przodu w podbramkowych sytuacjach.

Czy pomogło ci to, że Cristiano Ronaldo gra w tym samym czasie?
To są tematy, o których mówią ludzie. Nie rywalizuję z Cristiano i podejrzewam, że on nie rywalizuje ze mną. Chcę dla moich zespołów jak najlepiej i dla nich pracuję, jak potrafię.

Akceptujesz to, że twoja relacja z Argentyną już zawsze może być na zasadzie "kochać" albo "nienawidzić"?
Prawda jest taka, że nie, bo doskonale wiem, że większość z nas, Argentyńczyków, ma w sobie wiele pasji i że dobrze traktujemy gwiazdy, które nas reprezentują. Są ludzie, którzy nas obrażają i nie cenią tych, którzy grają dla ich kraju, ale nawet to nie sprawia, że coś im zarzucam, bo każdy ma prawo do swojej własnej opinii.

Jeśli mógłbyś wybrać, z jakim piłkarzem, z całego świata i w całej historii, chiałbyś grać dla Argentyny?
Jest ich wielu i wybranie tylko jednego byłoby brakiem szacunku dla reszty. Na całym świecie, w każdych czasach, było wiele gwiazd i to są piłkarze, którzy mogliby grać w moim zespole.

Zmieniłeś swoją dietę, swój reżim treningowy? Mógłbyś powiedzieć nam na czym to polega i dlaczego je zmieniłeś?
Na ten temat powiedziano wiele fałszywych rzeczy. Moja dieta nie pozwala mi jeść pewnych rzeczy, które mi szkodzą, ale to nie znaczy, że zmieniłem całą dietę czy cały trening fizyczny. Były pewne zmiany, które dobrze podziałały, i czerpię radość z całej swojej diety, ale nie jest to nic niezwykłego.

Widzisz siebie grającego kiedykolwiek w innej lidze?
Nie chcę wybiegać tak daleko w przyszłość. Skupiam się na teraźniejszości, a teraz gram dla Barcelony i w lidze hiszpańskiej, gdzie spędziłem całe życie i gdzie żyje mi się bardzo dobrze.

Oglądasz dużo futbolu? Lubisz oglądać mecze w telewizji?
Tak, to sprawia mi radość. Bardzo lubię oglądać piłkę w telewizji.

O czym marzysz, kiedy nie śpisz?
Kiedy nie śpię, to nie marzę. Chcę żyć w harmonii ze swoją rodziną i dlatego przeżywam dzień bez marzeń. Oczywiście mam pewne nadzieje i ambicje, ale są one bardzo osobiste.

Na kim chcesz zrobić wrażenie, gdy wychodzisz na boisko? Na kibicach, swoim ojcu, swoich synach, swojej żonie? Potrzebujesz tego, żeby ktoś powiedział ci, że zrobiłeś coś dobrze?
Nie muszę robić na nikim wrażenia, bo nie z tego powodu gram. Gram, bo to lubię i dlatego, że to moja praca, choć prawdę mówiąc, chciałbym, żeby moi synowie rozumieli to, co robię.

Co czułeś, kiedy doznałeś kontuzji? Jakie myśli przeszły ci przez głowę?
To było dziwne uczucie, inne niż wcześniej. Wiedziałem, że to nie było drobne uderzenie, że było to coś poważniejszego niż tylko niewielkie stłuczenie.

A dzisiaj jak się czujesz?
Optymistycznie. Bycie kontuzjowanym to najgorsze na świecie uczucie dla sportowca, ale od początku zaakceptowałem to, że jestem kontuzjowany i że jedyną rzeczą, którą muszę zrobić, jest wyleczenie urazu w najlepszy możliwy sposób. Najważniejsze dla mnie jest to, by być w 100% zdrowym.

Jak odbierają cię twoi przyjaciele i otoczenie, gdy jesteś kontuzjowany? Łatwo z tobą przebywać w takich chwilach?
Tak, jak powiedziałem, od samego początku wiedziałem, że doznałem kontuzji i mimo że w takich momentach początkowo oczywiście się przejmujesz, po badaniach i diagnozie rozumiesz, że musisz być cierpliwy. Nie uważam, by było mi trudno to zaakceptować.

Jak sądzisz, kiedy wrócisz na boisko?
Gdy poczuję i lekarze powiedzą mi, że mogę. Codziennie idę do przodu bez wyznaczania sobie jakichkolwiek celów. Zawsze mówiłem, że nie stawiam sobie żadnych dat, bo to nie zależy ode mnie. Nawet jeśli chciałbym zagrać jutro, lekarze by mi nie pozwolili. Gdy powiedzą mi, że całkowicie się wyleczyłem, to nadejdzie czas na mój powrót na boisko.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (86)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze