piotrekheh
Dołączył/a: styczeń 2020
0 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
4
Ja rozumiem, że kliknięcia muszą się zgadzać, ale sami dokładacie cegiełkę do dezinformacji takimi tytułami. Nie wszyscy wchodzą w każdy artykuł. Żebyście chociaż jakkolwiek dopisali coś w stylu „fake news alert”.
0
@challenger
Co musiałoby się stać? Cokolwiek XD Póki co brak na tę tezę argumentów (że nieprofesjonalnie się prowadzi). Raptem rok temu został kapitanem i wychwalano jego profesjonalizm. Wrzesień 2023 r.: „Marti informuje jednak, że De Jong od początku był bardzo profesjonalny. Na treningi przychodzi na czas, nie jada słodkiego na śniadanie i ściśle przestrzega wytyczonego mu przez klub planu żywieniowego. Zawsze śpi tyle, ile trzeba, nie prowadzi nocnego życia i to wszystko sprzyja temu, że podczas pobytu w Blaugranie nie miał zbyt wielu kontuzji(!!)”. Cóż, szybko zapominamy jak poprzednie sztaby zarządzały zdrowiem zawodników.
Jeśli stawiasz w jednym szeregu wywiad Robaldo i wypowiedź De Jonga, to raczej sam dostarczasz argumentów na własne odklejenie. Ronaldo się spłakał w mediach, chociaż sportowo obiektywnie nie dowoził. De Jong spruł się do dziennikarzy o pisanie nieprawdy. I nie, nie o brutto-netto, tylko o pisanie nieprawdy. Dziennikarze siedzieli cicho, bo nie przywykli, że ktoś ich konfrontuje, zwykle piszą co chcą bez konsekwencji.
Trzeba mieć bardzo krótką pamięć, żeby pisać o „rancie De Jonga”, przechodząc do porządku dziennego nad tym, jak ordynarnie wypychano go z klubu, puszczając nawet przez media plotkę, że jego kontrakt jest nielegalny i nosi znamiona przestępstwa. Zrobili syf wokół niego, obstawiając, że w końcu sam nie wytrzyma tak toksycznego środowiska pracy i odejdzie. Później Laporta się zarzekał, że nigdy go nie chciał sprzedać, a Deco bronił De Jonga po tym, co nazywasz „rantem”. To klub był nieprawdopodobnie nieprofesjonalny, nie piłkarz z ważnym kontraktem.
Przejrzyj sobie archiwum po tagu De Jonga – ileż razy w ostatnich latach klub mu dawał ultimatum („ultimatum” XDD), zobacz jak się na przestrzeni miesięcy kompromitował: od przekazywania, że na niego nie liczy, po deklaracje, że jest filarem drużyny.
Ja wcale nie pisałem, że pokazuje osobowość w dużych meczach. Chciałem tylko wykazać, że nie jest prawdą co napisałeś „nigdy nie zabrał głosu po oklepie”. Zabrał np. po kompromitacji z Villarrealem, czy odpadnięciu z PSG. I żeby być RZETELNYM dodam: odkąd został kapitanem mógłby się wypowiedzieć tylko po jednym klasyku w ubiegłym sezonie, bo w pierwszym nie grał, a w ostatnim zszedł z kontuzją. Możesz mówić, że to i tak za mało jak na ostatniego z grona kapitanów. Ale mi chodzi o jedno: jest różnica między „nigdy” a „rzadko”. Co do tego, że znika w ważnych spotkaniach – nie próbuj przekonywać przekonanego.
Myślę, że to chyba jednak nie klub będzie dyktował warunki. Próbował to robić wielokrotnie, a Holender po prostu nie reagował. Im bliżej końca kontraktu, tym bardziej oczywiste, że to De Yong ma w swoim ręku karty. Jestem bardzo ciekawy jaki Flick ma na niego pomysł, miejmy nadzieję, że może tak jak mówisz – Frenkie sam będzie chciał zostać(o czym przecież zapewniał od początku kariery w Barcelonie) na urealnionych warunkach.
Ja naprawdę rozumiem, że może Ci się nie podobać jego boiskowa i medialna osobowość, czy raczej jej „brak”. Rozumiem, że możesz uważać, że jest przepłacony. Rozumiem, że cię po prostu rozczarował, albo że go nie lubisz. Ale odnoszę wrażenie, że Twoje obecne nastawienie emocjonalne za bardzo Ci pokolorowało wspomnienia i ich interpretację. Apeluję: proszę łaskawiej patrzeć na sympatycznego Holendra ;)
3
@challenger Hasztagu nie użyłem żadnego, Pan Redaktor – dziesięć linijek. Kontropinia?
Nie widzę wystarczających podstaw, by uważać De Jonga za pozbawionego ambicji zawodnika, dla którego liczą się w sumie tylko pieniądze, a taki jego obraz jest kreowany w felietonie. Pazerny, niezaangażowany, nieobecny, pozbawiony profesjonalizmu itd. – w sumie wszystko źle. Takie przejaskrawienie uważam za brak rzetelności (chociaż super się czyta takie napakowane dissami teksty :D).
Nie uważam, żebym fałszował rzeczywistość, to nie ja napisałem powyżej: „Slabe jest, gdy kapitan druzyny umie publicznie zabrac glos tylko wtedy, gdy chce ochrzanic dziennikarzy. Slabe, gdy ani razu nie zrobil tego po oklepie, jaki zebral z kolegami, czesciowo z powodu swojej przezroczystej postawy na boisku”.
Tymczasem 10 grudnia 2023 r. po przegranej z Gironą De Jong powiedział po meczu: „To ciężka porażka, ale nie graliśmy dobrze. Girona spisała się bardzo dobrze, ale to nasz wina. Nie byliśmy na poziomie, na którym powinniśmy być. Nie byliśmy najlepsi w rozgrywaniu piłki. Zwłaszcza ja. To kosztowało nas ten mecz”.
Myślę, że jeśli przegra rywalizację o pierwszy skład, to nie będzie się zapierał i sam rozważy odejście – może się mylę. Do czasu tej niefortunnej kontuzji miałem do niego regularnie zarzuty w kontekście braku zaanagażowania w obronie, nonszalanckich strat i słynnego „truchtania”, ale nigdy na gruncie profesjonalizmu i zaangażowania w bycie zawodowym piłkarzem. Pozdrawiam
3
Metody Laporty robią swoje. Ordynarne nagonki może i szokowały kibiców na początku, ale po czasie swoje zrobiły. Można debatować czy w nowej, intensywnej Barcelonie jest miejsce dla De Jonga jako titulara, ale od redaktora portalu oczekuję więcej rzetelności.
14
Trzykrotnie „żonaty” typ poucza innych o wartości słowa. Ma tupet ten typ ;)
0
@4Fabregas4 Proponuję prześledzić pierwszego gola w ostatnim meczu Barcelony XD Lewy nie tylko zrobił przestrzeń, ściągając obrońcę, ale jeszcze ręką zachęcił Raphę do biegu.