Jak donosi Cadena SER, władze FC Barcelony chcą utworzyć nowe stanowisku w strukturze organizacyjnej klubu, które pomogłoby w poprawieniu poziomu treningów drużyny.
Zarząd krok po kroku definiuje kolejne obszary działania klubu, które wymagają poprawy. Na celowniku znalazły się teraz treningi pierwszej drużyny. Zdaniem Joana Laporty konieczne jest unowocześnienie zajęć, ponieważ od lat problemem Blaugrany jest przygotowanie fizyczne zespołu, co było widoczne zwłaszcza podczas rywalizacji w Lidze Mistrzów.
Prezydent uważa, że trzeba zastosować nowe metodologie do ćwiczeń. Nie oznacza to zmiany filozofii gry, ale dodanie do niej intensywności i profesjonalizację w różnych aspektach. Laporta wypowiadał się zresztą już ostatnio na ten temat, a jego docenianie niemieckiej myśli szkoleniowej, którą uważa za bardzo nowoczesną, może świadczyć o kierunku, jaki zamierza obrać w przyszłości. Nowy trener również będzie musiał spełniać powyższe wymogi.
Aby doprowadzić do zmian w tym zakresie, w klubie ma zostać utworzone nowe stanowisko - dyrektor ds. wysokiej wydajności. Ma być ono kluczowe w schemacie organizacyjnym i wykraczać poza kompetencje trenera. Taka osoba poświęcałaby się nadzorowaniu, czy drużyna może liczyć na topowe przygotowanie fizyczne, które pozwoli jej walczyć także na tym poziomie z każdym rywalem. Mundo Deportivo zwraca uwagę, że w niektórych klubach zawodnicy ćwiczą około ośmiu godzin dziennie, poświęcając dużo czasu siłowni i pracy fizycznej, a w Barcelonie zajęcia odbywają się tylko przez 2,5 godziny. Wzorem dla Blaugrany ma być Bayern, który słynie z doskonałego przygotowania fizycznego swoich zawodników.
Komentarze (17)