Kiepski mecz Sergiño Desta przeciwko Realowi Betis sprawił, że sztab trenerski podjął decyzję o tym, aby w nadchodzących dniach porozmawiać z Amerykaninem i przekonać go, aby poddał się "terapii taktycznej".
Sergiño Dest pokazał w pierwszym meczu w wyjściowym składzie za kadencji Xaviego, że jeszcze wiele brakuje mu, aby grać tak, jak wymaga się tego od prawego obrońcy FC Barcelony. Większość decyzji Amerykanina w sobotnim meczu z Realem Betis była błędna zarówno w ofensywie, jak i defensywie. W żadnym momencie nie odnalazł porozumienia za Abde na prawym skrzydle ani nie pomagał Nico w wypracowaniu przewagi liczebnej. Praktycznie nic mu nie wychodziło, do tego stopnia, że w przerwie meczu w szatni jedna z osób nazwała go „totalnym tępakiem”.
W drugiej połowie udawało mu się nieco lepiej czytać grę po tym, jak otrzymał odpowiednie instrukcje od Xaviego. Z pewnością pomogło także wejście Ousmane’a Dembélé, który potrafił rozruszać prawe skrzydło. Nie zmienia to jednak faktu, że w akcji bramkowej Realu Betis Dest znów był zagubiony. Spóźnił się z kryciem, a gdy Juanmi stanął oko w oko z Ter Stegenem, Amerykanin patrzył tylko, co się wydarzy.
Mając to wszystko na uwadze, sztab trenerski zamierza porozmawiać w najbliższych dniach z Destem, aby poddał się „terapii taktycznej”, która ma pomóc mu w zrozumieniu nowych konceptów najszybciej, jak to możliwe. Jeśli reprezentant Stanów Zjednoczonych nie stanie na wysokości zadania, od stycznia będzie miał kolejnego rywala do gry na prawej stronie defensywy – Daniego Alvesa, który wszelkie założenia taktyczne Barcelony ma w małym palcu. 38-letni Brazylijczyk wraca, aby odzyskać stracony czas i pomóc Barcelonie w nadchodzących wyzwaniach oraz przygotować się na Mundial 2022 w Katarze.
Komentarze (33)