Jednym z priorytetów Barcelony w zimowym okienku transferowym jest znalezienie nowego klubu dla Philippe Coutinho. Media donosiły o zainteresowaniu brazylijskich klubów, ale jeden z nich wykluczył pozyskanie ofensywnego pomocnika.
Wśród drużyn mających Coutinho na celowniku media wymieniały takie zespoły jak Palmeiras, Flamengo czy Atlético Mineiro. Pierwszy z wymienionych klubów, zwycięzca ostatnich dwóch edycji Copa Libertadores, miał jednak poinformować agentów piłkarza, że nie zamierza brać udziału w licytacji o wypożyczenie 29-latka. Początkowo Palmeiras było otwarte na pozyskanie Coutinho, ale wszystko miało zależeć od opinii trenera Abla Ferreiry. Szkoleniowiec określił, że woli przeznaczyć dostępne środki na sprowadzenie środkowego napastnika w związku z niemal pewnym odejściem bohatera ostatniego finału Copa Libertadores Deyversona i Luiza Adriano.
Sport utrzymuje, że jedynym klubem wciąż zainteresowanym pozyskaniem Coutinho na zasadzie wypożyczenia jest Flamengo. Brazylijski klub jest gotowy opłacać 3 miliony euro z pensji 29-latka w Barcelonie, co stanowi około 20% zarobków piłkarza. Dla Barcelony nie jest to zbyt korzystna propozycja. Bez rezygnacji Coutinho z części wynagrodzenia zawodnikowi może być ciężko znaleźć nowy klub, w którym mógłby grać regularnie i walczyć o miejsce w kadrze na mundial. Flamengo byłoby nawet zainteresowane zatrzymaniem ofensywnego pomocnika do tej imprezy, ale wypracowanie porozumienia nie będzie łatwe.
Komentarze (20)