Oficjalnie: Socios zatwierdzili sprzedaż części praw do BLM i praw telewizyjnych!

Dariusz Maruszczak

16 czerwca 2022, 18:50

82 komentarze

Fot. Getty Images

Podczas dzisiejszego nadzwyczajnego zgromadzenia socios compromisarios zatwierdzili sprzedaż części praw do Barça Licensing & Merchandising i praw telewizyjnych. Poniżej można przeczytać pełny zapis relacji na żywo z tego wydarzenia, w którym przedstawiciele klubu wyjaśniają poszczególne kwestie związane z tymi operacjami.

Nadzwyczajne zgromadzenie FC Barcelony dobiegło końca. Socios zatwierdzili sprzedaż 49% praw do BLM i do 25% praw telewizyjnych. Dziękujemy, że byliście z nami.

Laporta: Zawsze podejmowaliśmy decyzje w ten sposób i nadal będziemy to robić. Zrobiliśmy to, aby rozwiązać teraźniejsze problemy i zagwarantować przyszłość. Potrzebowaliśmy tego do zarządzania klubem. To postawi nas w lepszej pozycji, będziemy bardziej konkurencyjni i bardziej szanowani. Doceniam to wsparcie. Mamy obowiązek odpowiedzieć na to zaufanie. Możemy się bronić i przewodzić. Nie możemy zapewnić, ze wygramy wszystko, ale będziemy o to walczyć. Mamy zmotywowanego trenera i młodych zawodników, których musimy uzupełnić bardziej doświadczonymi piłkarzami.

Nie ma jednej szkoły, jak zarządzać klubem sportowym. Każdy ma swoje metody, nie jest to łatwe, ale z szacunkiem do Barcelony można wszystko. Przede wszystkim ze zdrowym rozsądkiem.

Wielkość tego klubu polega na tym, że ma serce, duszę i bardzo głębokie wartości. Niezależnie od tego, ile ktoś będzie miał pieniędzy, nie może kupić naszej esencji, sposoby życia i kraju. Visca Barca, Visca Catalunya.

Czy są nowości ws. pociągnięcia do odpowiedzialności zarządu Bartomeu?

Laporta: W sądach wszczęto postępowania. Przedstawiliśmy prokuraturze pewne fakty, a oni rozpoczęli śledztwo. Rozumiem, że nie jest jawne, a kiedy będą prowadzone jakieś działania publiczne, wszyscy się o tym dowiemy. Klub jest do dyspozycji prokuratury, żeby wyjaśnić omawiane aspekty.

Laporta: Dziękuję wszystkim socios za uczestnictwo i głosowanie w tym zgromadzeniu. To wzmacnia nas jako klub, że decydujemy o teraźniejszości i przyszłości klubu. A dziś mamy zagwarantowaną przyszłość klubu, ponieważ potrzebowaliśmy tych zgód.

Laporta: Zgadzam się co do refleksji na temat Messiego. Zasmuciło mnie to, co się stało. Dla mnie Leo zawsze będzie w Barcelonie. Okoliczności zmusiły nas do zrobienia tego, co zrobiliśmy, ale prędzej czy później musimy oddać hołd temu piłkarzowi, który dał nam tyle lat chwały. Był kamieniem węgielnym tych drużyn przez 20 lat.

Laporta: Prezydencie Gaspart, widzę, że jesteś w formie. Podpisuję się pod tym, co powiedziałeś o Tebasie, ponieważ w konkretnych przypadkach nam zaszkodził, mówiąc, kogo możemy sprowadzić, a kogo nie. Zauważyłem zmianę i mam nadzieję, że ta bardziej konstruktywna linia będzie kontynuowana, że zobaczy, że możemy radzić sobie sami. Mamy wystarczające zdolności, żeby uzdrowić swoje finanse. Pozdrowię go.

Piqué cierpi. Myślimy, że piłkarze mają sławę i pieniądze, ale to też ludzie, a Piqué jest wspaniałą osobą. Jest jednym z kapitanów, wiele nam dał i dalej może nam wiele dać. Miał ten dualizm bycia biznesmenem oraz piłkarzem i wybrał rolę zawodnika. Piqué zasługuje na sympatię i szacunek culés, nie trzeba zwracać uwagi na doniesienia, które próbują go przedstawić jako człowieka frywolnego, bez uczuć. Mam to szczęście, że go znam. Musimy mu pomóc. Damy mu miłość, jakiej potrzebuje i na jaką zasługuje.

Gaspart: Gratulacje za aktywację dźwigni. Socios pójdą spać szczęśliwsi. Prezydencie, nie zapomnij zadzwonić do Tebasa, pozdrów go ode mnie. Mam dwie uwagi. Piqué zasługuje na naszą sympatię i uznanie. To niesprawiedliwe, co się o nim mówi. Musimy mu powiedzieć, ze niezależnie od tego, co się o nim mówi, jesteśmy z niego dumni. A po cichu mówisz do niego, żeby się tak nie wychylał. Nie trzeba wchodzić w brudną grę, w której próbuje się go zdyskredytować. Niesprawiedliwe jest też, że Messi odszedł w taki sposób. Proszę, żebyśmy odzyskali szacunek dla Messiego i oddali mu hołd, na jaki zasługuje.

Socios zatwierdzili sprzedaż do 25% praw telewizyjnych. 494 socios głosowało za, 62 było przeciw, a 13 wstrzymało się od głosu.

Trwa obecnie głosowanie.

Cubells poinformował, że komisja finansowa w swoim raporcie zapewniła, że ta dźwignia jest niezbędna, aby zrównoważyć sytuację majątkową i wzmocnić budżet. Ponadto stwierdzono, że podstawowe warunki powinny być porównywalne z międzynarodowym rynkiem, a przychód powinien zostać zrealizowany w sposób, który pozwoli na przywrócenie porządku finansowego, a czas trwania nie powinien wynosić 50, tylko 25 lat.

Laporta: Jeśli nie wykonamy żadnych operacji przed 30 czerwca, są inne formuły na rozwiązanie kwestii związanych z budżetem płacowym, ale ta bardzo by nam pomogła. Będziemy jednak w stanie to zrobić na 90%.

Laporta: Mieliśmy trzy lata strat i jeśli tak dalej pójdzie, nie będziemy mogli dokonywać transferów. Finansowe fair play wygląda tak, jak powiedzą 600 kilometrów stąd. Zrobili prawo anty-Barca, ponieważ sprowadzaliśmy młodych graczy. Mówią nam, że nie będziemy mogli teraz zarejestrować nawet niepełnoletnich zawodników, którzy byliby zarejestrowani w zespole B lub w juvenilu, ponieważ to też wlicza się do fair play.

Laporta: Mieliśmy ofertę miliarda euro za 100% praw na najbliższe 10 lat. Jednak odmówiliśmy, ponieważ zrekompensowanie 25% to nie jest to samo, co 100%. Zakładając, że rocznie zarabiamy 165 milionów z praw telewizyjnych, otrzymamy 41 milionów mniej. Prosimy o sprzedaż 25% praw, bo mówimy o potrzebie zarobienia 500 milionów.

Laporta: Odzyskamy ten aktyw po 25 latach, Operacja, jaką nam zaproponowano, opierała się na grupie, a wartość Barcelony służyła wszystkim. Zawsze jesteśmy gotowi do pomocy, ale najpierw musimy naprawić nasz dom. Poprawiliśmy ofertę w zakresie terminu i kosztów, a to bardzo ważne. Proponujemy dwie dźwignie, żeby mieć dodatni kapitał własny, pozwoli nam to wzmocnić się finansowo i mieć bardziej komfortową sytuację w negocjacjach dotyczących zadłużenia. A w LaLidze musimy mieć finansowe fair play, aby mieć pole do kupowania zawodników. Musimy mieć siłę, żeby być niezależnym. To dużo lepsza operacja od tej, którą chcieli, żebyśmy podpisali na pół wieku. Nie chcemy bardziej się zadłużać, chcemy zdrowej sytuacji finansowej, aby spłacić należności. Prosimy o dwie dźwignie, ponieważ jeśli użyjemy jednej, zostaniemy w połowie drogi. Dwie pozwolą nam uzdrowić klub. Dlatego proszę o wasze wsparcie.

Dlaczego jest tak niezbędne, żeby wynik finansowy za sezon 21/22 był pozytywny?

Laporta: Pozwoli nam to nie osłabiać się finansowo i bardziej elastycznie negocjować z wierzycielami zwrot zadłużenia.

Minguella zabrał głos z sali: Nie ma wątpliwości, że trzeba głosować na „tak”, ale z liczb pana Romeu wynika imponująca różnica między ligą hiszpańską i angielską. Odnoszę wrażenie, i nie chodzi o to, żeby walczyć z Tebasem, że liga z Barceloną, Realem, Atlético i Sevillą nie jest dobrze sprzedawana na świecie. Jednym z zadań, jakie musicie wykonać, jest zajęcie się tym tematem. Kto sprzedaje prawa? Kto wybiera? Jest rozpisany konkurs? Coś jest nie tak. Nie wiem, czy można coś zrobić z tym, że LaLiga dostaje 150 milionów za zarządzanie.

Były prezydent Enric Reyna zabrał głos z sali: Byłoby bardzo rozsądnie nie robić takich rzeczy w przyszłości. Wyjdę stąd ze smutkiem, ale też spokojem, że trzeba powiedzieć „tak” i nie ma innego wyjścia. Że zrobiłem to, co musiałem, choć bez satysfakcji.

Romeu: Jest to sprzedaż i generuje nadzwyczajny przychód na poziomie księgowym.

Jacy są inwestorzy i czy istnieje możliwość odsprzedaży praw?

Romeu: Pracujemy nad różnymi opcjami. Ta dźwignia ma najwięcej propozycji, pracujemy, żeby wybrać najlepszą. Stawiamy warunek, że musimy dać zielone światło każdemu, kto chciałby pozyskać potem te prawa.

Trwa już tura pytań.

Na ile lat sprzedajemy te prawa i za jaką kwotę?

Prosimy o maksymalnie 25 lat, a nasza skala wynosi 200 milionów za każde 10%.

Romeu: Trwają negocjacje. Nie możemy podać dokładnych liczb. Wcześniejsza operacja była bardziej techniczna i przemysłowa, ta jest bardziej finansowa. Jest więcej funduszy gotowych wejść w ten interes. Są liczne oferty, które musimy przeanalizować. Ta dźwignia jest najbardziej wykonalna, zby zbilansować budżet. Też mi się to nie podoba, ale mamy ujemny kapitał własny na poziomie 500 milionów. Musimy znaleźć równowagę, a ta dźwignia może nam pomóc to osiągnąć. Chcemy spokoju finansowego, aby zamknąć budżet 21/22 z zyskiem i jak najszybciej mieć własne środki, możliwość spłaty zadłużenia oraz konkurencyjny zespół. Dlatego prosimy o zaufanie, aby mieć siłę w negocjacjach i znaleźć jak najlepszą umowę dla naszego klubu.

Romeu: Sprzedajemy maksymalnie 5% przychodów klubu, ale ponieważ mamy plan zwiększenia przychodów, wraz z tym rozwojem znaczenie tych 25% praw telewizyjnych będzie się zmniejszać. Nie planujemy przeprowadzania operacji na okres ponad 25 lat.

Romeu: Staramy się znaleźć porozumienie, które nam nie zaszkodzi i w które ktoś będzie chciał zainwestować. Stąd też 25% praw telewizyjnych, które stanowią 5% budżetu klubu. Uruchomiliśmy dźwignię, która nie narazi na ryzyko kolejnych budżetów.  

Kolejny punkt obrad dotyczy praw telewizyjnych. Eduard Romeu tłumaczy szczegóły dotyczące tego obszaru: 60% pochodzi z rynku krajowego,  a 40% z międzynarodowego. W sezonie 20/21 łączne przychody wyniosły 1,796 miliarda. Premier League dubluje tę wartość z 3,633 mld, Bundesliga ma 1,44 mln, a Serie A – 1,313 mld. Mówimy o stabilnej wartości w ostatnich sezonach. Barça miała największe przychody w rozgrywkach 20/21 – 166 milionów. Pieniądze rozdzielane są na podstawie trzech kryteriów. 50% rozdaje się równo między wszystkie kluby. 25% w zależności socios i publiczności. Barça jest tu liderem. Kolejne 25% w zależności od zasług sportowych na podstawie tabeli z ostatnich pięciu lat.

Socios zatwierdzili sprzedaż 49% praw do Barça Licensing & Merchandising. Za głosowało 568 socios, przeciw było 65 socios, a 13 wstrzymało się od głosu.

Cubells przeczytał raport komisji finansowej, który pozytywnie ocenia aktywację mechanizmów, które pozwolą przywrócić porządek finansowy.

Laporta: Co do praw telewizyjnych, pozostałe kluby weszły w porozumienie, do którego chciała nas namówić LaLiga na okres pół wieku. My wykonamy operację, która potrwa połowę tego okresu. Ze Spotify będziemy mieli zrekompensowane przychody. Mówimy o maksymalnie 25% praw telewizyjnych na maksimum 25 lat.

Trwa głosowanie nad sprzedażą części praw do BLM. 

Laporta: Zgadzam się z niektórymi spostrzeżeniami Minguelli, być może w celu sprowadzenia gwiazd nie trzeba dużo wiedzieć, ale żeby wykonać operacje, trzeba wiedzieć bardzo dużo, mieć sieć kontaktów i znajomość rynku. Mamy obszar sportowy, który doskonale zna rynek. Jesteśmy klubem kupującym, ale też szkolącym. Przedłużyliśmy kontrakty z Araujo, Pedrim, mamy Nico, pracujemy nad kontraktem z Gavim, mamy gracza Racingu, który przychodzi w wieku 19 lat. Budujemy zespół. Stawiamy na La Masię, ale prosimy o narzędzia, aby wejść na rynek i pozyskać graczy, aby nasz zespół był bardziej konkurencyjny. Zrobimy to w najbardziej profesjonalny sposób i nie popełnimy błędów z przeszłości. Będziemy pozyskiwać piłkarzy o takich cenach i wynagrodzeniach, żeby klub pozostawał stabilny.

Laporta: Inwestor, który kupi 49% praw do BLM, musi być zaangażowany etycznie, moralnie i humanitarnie. Nie zwiążemy się z firmą lub podmiotem, który nie szanuje tych wartości. To nie tylko kwestia pieniędzy.

Kolejna wypowiedź z sali byłego agenta Josepa Marii Minguelli: Jesteśmy w trudnej sytuacji, źli zarządcy, którzy byli wcześniej, doprowadzili nas do ruiny. Trzeba powiedzieć, ile Barça potrzebuje na rozwiązanie problemów, a wtedy staramy się uzyskać tyle i tyle, ale nic nie zostało powiedziane. Najważniejszą kwestią są prawa telewizyjne. W tym jest wiele pułapek. Za kilka lat kontrakty zawodników będą wyższe, jeśli nie będziesz miał tych praw, skąd weźmiesz pieniądze? Prawa telewizyjne mogą oznaczać chleb na dziś i głód na jutro. Fatalne zarządzanie doprowadziło do zainwestowania miliarda w Coutinho, Dembélé i Griezmanna. Chcę ostrzec, że temat sportowy jest kluczowy. Nie każdy potrafi kupować piłkarzy. Sprowadzanie ich dobrze lub źle może wiązać się z odnoszeniem sukcesów lub popadnięciu w ruinę. Barça musi mieć najlepszego specjalistę w tym zakresie. I nie mam nic przeciwko Alemanyemu czy Cruyffowi. Do pozyskania Lewandowskiego nie potrzebuję nikogo. Potrzebuję kogoś, kto sprowadziłby go w wieku 22 lat.

Wypowiedź byłego prezydenta Joana Gasparta z sali: Nie podoba mi się ta operacja, ale niewykonanie jej jeszcze bardziej mi się nie podoba. Powiedzmy sobie jasno, to nie jest dźwignia finansowa, tylko sportowa. Dźwignia Alemanyego i Xaviego. Barça nie była w tym sezonie konkurencyjna, niczego nie wygraliśmy. Chcemy, żeby osoby odpowiedzialne mogły sprowadzać świetnych zawodników, żeby Barcelona była konkurencyjna. Myślisz, że jeśli zatankujemy Ferrari i damy mu najlepszy silnik, a będziemy nim prowadzić ja czy ty, wygramy? Na pewno nie. Socio nie chce powtórzenia poprzedniego sezonu. Trzeba uruchomić sportową dźwignię, aby uczynić klub bardziej konkurencyjnym. Żebyś mógł zadzwonić do pana Tebasa i powiedzieć mu, że rozwiązaliśmy temat i może o nas zapomnieć. Już z tego powodu warto to zrobić.

Cubells poinformował, że obecnie w zgromadzeniu uczestniczy 830 socios.

Laporta: Wynagrodzenia pozasportowe są na bardzo akceptowalnym poziomie pod względem produktywności naszych pracowników. Wprowadziliśmy pewne poprawki. Pod względem sportowym jesteśmy 40% powyżej naszych rywali. 

Guiu: Podstawową rzeczą jest to, żeby związać się z firmą z tego sektora. Jeśli nie, zrobimy to z firmą finansową, która pozwoli nam zarządzać nią poprzez firmę z sektora.

Laporta: Kiedy przybyliśmy do klubu, był projekt Barça Corporate opiewający na 200 milionów za wszystko, Barça Studios, Barça Innovation Hub, BLM. To była niewielka operacja. Teraz mówimy tylko o 49,9% BLM. Barça Corporate nie miało żadnego zatwierdzenia ze strony zgromadzenia.

Wiceprezydent ds. finansowych Eduard Romeu: Musimy uczynić ten biznes wielkim. Jest o wiele większe pole do działania, ale potrzebujemy partnera, aby dostarczyć tego kapitału, którego nie mamy. Czego chcemy – 100% firmy wartej 10 milionów, czy 51% firmy wartej miliard? Dla mnie odpowiedź jest oczywista. Nawet gdyby Barça nie znajdowała się w trudnej sytuacji, najmądrzejszą rzeczą byłoby przeprowadzenie takiej operacji.

Laporta: Za 49% praw do BLM spodziewamy się zarobić od 200 do 300 milionów, oczywiście wolałbym, żeby to było bliżej drugiej z kwot. Na każde 10% sprzedanych praw telewizyjnych będzie to minimum 200 milionów. Musimy zarobić na tych operacjach co najmniej 600 milionów. Te dwie dźwignie pozwolą nam na dysponowanie finansowym fair play, aby wzmocnić się sportowo.

Laporta: Nadzwyczajne zgromadzenie jest wystarczające do zatwierdzenia tych uprawnień. Kierujemy się demokratycznym funkcjonowaniem klubu i tym, co wyznacza statut.

Czy konieczne będzie zwołanie kolejnego zgromadzenia, aby potwierdzić umowę, skoro nie podano jej warunków, na podstawie artykułu 20.14 statutu klubu?

Cubells: Uważamy na podstawie tego artykułu, że po zatwierdzeniu mamy upoważnienie do podpisania porozumień bez konieczności zwołania zgromadzenia.

Czy warunki odkupu mogą się zwiększyć?

Guiu: Chcemy ustalić cenę za te 49,9%. Mamy też opcje za mniejsze pieniądze za 25 czy 30% praw. Odkupienie prawdopodobnie będzie po stałej cenie z oprocentowaniem w zależności od tego, jak będzie wyglądała firma. Są różne propozycje.

Laporta: W pięć lat zarobiliśmy 350-400 milionów. Istnieje biznesplan, który zakłada, ze w sześć lat BLM może mieć przychody na poziomie 1,2 miliarda, ale to wynika z zastrzyku kapitału za te 49,9%.

Laporta: Rozważaliśmy wykorzystanie BLM samemu, mieliśmy bardzo dobry biznesplan, ale musielibyśmy wnieść do tego znaczny kapitał. Ważne jest to, żebyśmy mieli prawo odkupu, większość udziałów i uczestnictwo w zarządzaniu.

Laporta: Mamy cztery propozycje, negocjujemy i staramy się dopasować szczegóły.

Czy rozważa się sprzedaż 100% praw do BLM?

Guiu: Nigdy nie sprzedamy całości.  

Nowy właściciel będzie mógł odsprzedać swoje prawa?

Guiu: Nie bez naszej zgody.

Czy jest możliwość odkupu praw? Są jakieś terminy?

Guiu: To podstawowa kwestia, żeby móc je odkupić w krótkim lub średnim okresie.

Laporta: Wartość całej firmy BLM oceniamy na 700 milionów. Toczą się rozmowy, ponieważ niektórzy inwestorzy uważają, że wycena jest niższa. Oferty wynoszą od 200 do 300 milionów. Niektóre odrzuciliśmy, ponieważ inwestor chciał za bardzo kontrolować biznes, a uważamy, że kontrola powinna zostać w rękach klubu. Jest też szereg klauzul, w których Barça musiałaby zgodzić się na odsprzedaż praw stronie trzeciej.

Co operacja przyniesie klubowi?

Guiu: Prowadzimy różne negocjacje, ze względu na poufność nie możemy tego wyjaśnić, ale przeprowadzimy najlepszą możliwą operację.

Rozpoczęła się tura pytań od socios.

Guiu: Ponad 75% biznesu to rynek lokalny. Potrzebujemy partnera do ekspansji międzynarodowej. Celem jest wzrost na innych rynkach, musimy być na nich obecni. Mamy potencjał, ale tego nie robimy. Musimy iść ramię w ramię z najlepszymi, którzy się na tym znają, mają wiedzę i uczestniczą w tych rynkach.

Guiu: W tym sezonie odnotowaliśmy przychody z BLM na poziomie 55 milionów dzięki normalizacji aktywności po pandemii. Z powodów przedstawionych przez prezydenta proszę o zaufanie nam, że to szansa na rozwój, i autoryzowanie sprzedaży 49,9% praw, co jest sprzedażą mniejszościową, a zawsze możemy je odkupić.

Wiceprezydent ds. marketingu Juli Guiu w drugim punkcie obrad dotyczącym sprzedaży Barca Licensing & Merchandising przedstawił aktywa wchodzące w skład BLM, takie jak sklepy stacjonarne, sprzedaż za pośrednictwem stron trzecich, sprzedaż online i produkty licencjonowane.

Laporta: Przybyliśmy tu po to, żeby Barça była silna i znów wygrywała trofea, żeby przywrócić radość barcelonismo. Prosimy, żeby socios pomogli nam konkurować na równych warunkach z naszymi rywalami. Ani wszystkie pieniądze świata, ani cała presja ze strony tych, którzy nie chcą, żebyśmy znów byli punktem odniesienia na świecie, nie uniemożliwią przywrócenia klubu na szczyt.

Laporta: Musimy uruchomić dźwignie, ponieważ od lat notujemy straty. Mamy bardzo trudną spuściznę, ale nie chcę patrzeć wstecz. Ważne jest, żebyśmy mieli zyski, ponieważ jeśli będziemy mieli straty, nasi konkurenci będą nas postrzegali jako słabych. Nie tylko oni. Osoby sprawujące władzę w organach regulacyjnych umieszczają przed nami przeszkody. Chcemy jak najszybciej uzdrowić finanse klubu i nie narażać na ryzyko jego przyszłości.

Laporta: Jeśli zdołamy uruchomić dźwignie, znów będziemy mieć własne środki, będziemy mogli spłacić zadłużenie w rozsądny sposób i dokonać inwestycji, aby zespoły były bardziej konkurencyjne. Zastosujemy kryteria stabilności finansowej. Jeśli upoważnicie nas do aktywacji dźwigni, samochód będzie mógł zjechać do boksu, żebyśmy go przygotowali i umieścili na polu startowym, aby walczyć o zwycięstwo.

Laporta: Podążając za przykładem Formuły 1, udało nam się odpalić bolid, ale samochód nie jechał. Nie chcieliśmy prosić socios o pieniądze i pojawiły się opcje z dźwigniami finansowymi. Robimy to, aby Barça zawsze była własnością socios. Dopóki ja będę prezydentem, to się nie zmieni. Pracujemy z ideą, żeby własność klubu była zabezpieczona w rękach socios.

Laporta: Jutro minie rok i trzy miesiące od przejęcia przez nas władzy w klubie. Natrafiliśmy na bardzo delikatną sytuację finansową, w maju nie mogliśmy opłacić wynagrodzeń, a inwestorzy domagali się 200 milionów, których nie mieliśmy. Dziś powiedzielibyśmy, że Barça to bolid Formuły 1, którą przejęliśmy bez benzyny i z zatartym silnikiem. W każdej firmie doszłoby do rozwiązania firmy lub poproszenie socios o pieniądze, a nie chcieliśmy tego robić. Zabraliśmy się do pracy, aby zmienić tę sytuację. 

Głos zabrał Joan Laporta: Dziękuję za udział wszystkim obecnym na miejscu i zdalnie. Zgromadzenie musi podjąć decyzje na temat ważnych kwestii dotyczących przyszłości i teraźniejszości klubu. Ma zatwierdzić, jeśli uzna to za stosowne, rozwiązania, które pomogłyby poprawić finanse klubu, a tym samym wzmocnić normalizację instytucjonalną i sportową.

Barcelona uczciła minutą ciszy zmarłych socios.

Cubells podkreślił, że osoby znajdujące się w sali będą musiały też oddać głos elektronicznie ze specjalnych terminali.

Sekretarz zarządu Josep Cubells powitał wszystkich uczestników wydarzenia. Podkreślił, że na sali znajduje się kilku najstarszych socios compromisarios, prezydenci, rzecznik socios i członkowie niektórych komisji. Poinformował, że do godziny 19 w zgromadzeniu akredytowanych było 636 socios compromisarios. Zaproszenie otrzymało 4478 osób.

Rozpoczyna się zgromadzenie.

Barça liczy, że uda jej się sprzedać te prawa za około 700 milionów euro.

Pierwszym punktem zgromadzenia jest raport prezydenta klubu. Następnie omówione zostaną tematy sprzedaży 49,9% praw do BLM, a także do 25% praw telewizyjnych. Później przyjdzie czas na pytania socios.

Wydarzenie miało rozpocząć się o 18:30, ale zostało przesunięte na 19:00, ponieważ obecnie akredytowanych jest 194 socios compromisarios, więc trzeba poczekać na większą liczbę uczestników, aby zgromadzenie formalnie mogło się ukonstytuować. Podobne problemy były podczas ostatniego zdalnego zgromadzenia.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (82)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze