Nie wszystkie gwiazdy mogą zaliczyć swój pierwszy Puchar Gampera do udanych

Maciej Łoś

7 sierpnia 2022, 12:30

Sport

5 komentarzy

Fot. Getty Images

Dziś Robert Lewandowski oraz inni nowi sprowadzeni gracze będą mieli szansę zadebiutować na Camp Nou w Pucharze Gampera. W przeszłości nie wszystkie gwiazdy mogły zaliczyć ten tradycyjny mecz do udanych, a swoją jakość pokazywały dopiero w kolejnych spotkaniach.

Dziś oczy kibiców będą zwrócone na Roberta Lewandowskiego, który zagra swój pierwszy mecz na Camp Nou. Będzie to towarzyski Puchar Gampera, poprzedzony tradycyjną prezentacją drużyny przed nowym sezonem. Polak bez wątpienia będzie znajdował się w centrum zainteresowania, tak jak miało to miejsce w przypadku innych gwiazd, które w przeszłości debiutowały w tych meczach.

W 1982 roku do Barcelony trafił Diego Armando Maradona. W tamtym czasie w Pucharze Gampera uczestniczyły cztery drużyny i zawody odbywały się w formie turnieju, gdzie wygrani półfinałów mierzyli się ze sobą w finale. Barça zremisowała pierwsze spotkanie 0:0 z Internacionalem Porto Alegre i przegrała w rzutach karnych. Maradona wykorzystał swoją jedenastkę, ale wcześniej przez 90 minut był skutecznie kryty przez obrońców zespołu z Brazylii. W meczu o trzecie miejsce Barcelona przegrała ponownie po karnych z Kolonią, choć Argentyńczyk strzelił w trakcie meczu gola głową.

W 1996 roku w Pucharze Gampera po raz pierwszy zagrał Ronaldo. Tym razem Barça pokonała swojego półfinałowego rywala San Lorenzo 2:0, a następnie wygrała z Interem Mediolan 2:1. Brazylijczyk w obydwu spotkaniach wchodził do gry z ławki rezerwowych, ale nie udało mu się wpisać na listę strzelców. Rok później do zespołu dołączył Rivaldo, który zagrał w pierwszej edycji Pucharu Gampera z udziałem tylko dwóch drużyn. Choć byłemu zawodnikowi Deportivo La Coruña nie udało się wpisać na listę strzelców w 90 minutach przeciwko Sampdorii, to wykorzystał on swoją jedenastkę w konkursie rzutów karnych, a Barça wygrała to spotkanie.

W 2003 roku 90 tysięcy widzów przyszło na Camp Nou zobaczyć na własne oczy Ronaldinho. Brazylijczyk wyszedł w pierwszym składzie przeciwko Boca Juniors, a fani zgromadzeni na trybunach liczyli na jego popisy. Tych jednak było niewiele, a najważniejszym momentem przyszłego gwiazdora w tym meczu było wykorzystanie rzutu karnego w serii jedenastek, co pomogło Barcelonie wygrać to spotkanie. Dwa lata później przeciwko Juventusowi w Pucharze Gampera zagrał Leo Messi. 18-letni wówczas Argentyńczyk dał popis swojego nieprzeciętnego talentu i oczarował trenera gości Fabio Capello. Kibice skandowali jego nazwisko, kiedy był zmieniany przez Ludovica Giuly'ego w 90. minucie meczu.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (5)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze