Ronald Koeman: Barça nie patrzy w przyszłość ani ekonomicznie, ani sportowo

Michał Gajdek

7 lipca 2023, 11:00

Sport

97 komentarzy

Fot. Getty Images

Zgodnie ze słynnym powiedzeniem, w życiu pewne są tylko dwie rzeczy: śmierć i podatki. W Barcelonie powoli można je wzbogacić o Ronalda Koemana krytykującego Joana Laportę przy okazji organizowanego przez siebie turnieju golfowego "Koeman Cup".

Hiszpańscy dziennikarze skwapliwie korzystają z tego, że holenderski szkoleniowiec nigdy nie gryzie się w język. Dzięki temu kolejny już raz możemy poznać jego krytyczne opinie na temat aktualności związanych z FC Barceloną. 

Pytany o ostatnie operacje realizowane przez zarząd Joana Laporty, zdobywca zwycięskiej bramki na Wembley w 1992 roku stwierdził, że "patrząc z zewnątrz, można dyskutować na temat sensu tych transferów. Ani ekonomicznie, ani sportowo nie patrzy się zbytnio w przyszłość. Struktura klubu powinna być pomyślana biorąc pod uwagę kolejne lata, a nie tylko dwa czy trzy. Można dyskutować, czy sprowadzanie zawodników w tym wieku to patrzenie w przyszłość". Odnosząc się do transferu Ilkaya Gündoğana, Holender zaznaczył, że "to wielki zawodnik, nie można dyskutować z transferem jego czy Lewandowskiego, ale to tylko na dwa-trzy lata. Nie można każdego sezonu sprowadzać takich zawodników. Sądzę, że lepiej kupować zawodników 22-letnich, a nie mających 32 czy 34 lata". Podkreślił również, że gdy był trenerem, nie było pieniędzy na transfery. Z tego względu dostrzegł, że "są zawodnicy jak Pedri, Gavi, Nico... kilku innych. Bardzo duże talenty, a nie jesteśmy przyzwyczajeni do dawania szans młodym. Dla mnie nie ma znaczenia czy piłkarz ma 20 lat czy 32 lata". 

Odnosząc się do Oriola Romeu, którego prowadził w Southampton, Koeman stwierdził, że "oczywiście, że będzie pasował". Znów jednak podkreślił konieczność patrzenia w pierwszej kolejności na zasoby, którymi klub dysponuje: "Romeu to zawodnik o odpowiednim poziomie, pokazał to w Gironie. Może zająć tę pozycję, ale znów mówimy o piłkarzu, który ma już swoje lata. Jestem za tym, żeby poszukać kogoś, kto będzie mógł zostać więcej lat. Opcja Nico to decyzja klubu, on już był na wypożyczeniu w Valencii. Jest to młody zawodnik, który może zająć pozycję, którą Barça potrzebuje wzmocnić. Zawsze najpierw trzeba patrzeć na to, co masz w domu nim zdecydujesz się na pozyskanie kogoś z rynku".

Oczywiście wywiad z Ronaldem Koemanem nie byłby kompletny, gdyby dziennikarze nie spytali go o napięte stosunki z Joanem Laportą. Holender stwierdził, że "jest świadomy ryzyka, że gdy sprawy nie mają się dobrze, trener może zostać zwolniony, to nie pierwszy raz, gdy mi się to zdarzyło. Ale to kwestia traktowania osoby ważnej dla klubu. Dla mnie nie było to zbyt uczciwe traktowanie i mam swoje przemyślenia". 

Wreszcie, Koeman wypowiedział się o Xavim Simonsie ("zadzwonił do mnie, żeby porozmawiać o swojej przyszłości. Dla młodych zawodników ważne jest, żeby grali. Mam nadzieję, że zostanie w PSV. Dla młodych najlepsze jest szukanie właściwej drogi, żeby mogli eksplodować. Nie wiem, czy Barça jest nim zainteresowana"), Manchesterze City Pepa Guardioli ("od lat udowadnia, że jest wielkim trenerem. Grać dobrze i ofensywnie to najbardziej skomplikowana droga. City jest klubem, w którym jest wyznaczona droga, ludzie w klubie wiedzą, co mają zrobić... jeżeli na górze wszystko jest dobrze, na boisku jest dużo łatwiej") oraz Leo Messim ("dla mnie teraz sytuacja jest zupełnie inna niż dwa lata temu. Pozwolenie na odejście Messiemu było błędem. Zawsze była nadzieja, że zostanie w klubie na całe życie. To był wielki błąd klubu").  

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (97)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze