Jordi Cruyff odszedł tego lata z Barcelony, ale już po kilku dniach od opuszczenia Dumy Katalonii mógł liczyć na nowe oferty pracy. Jak donosi Sport, jedna z nich pochodziła z Tottenhamu.
Angielski klub był zainteresowany Cruyffem i kusił go, aby został dyrektorem sportowym Spurs. Holender nie rozważał jednak tej oferty zbyt długo, ponieważ poinformował, że zamierza wrócić na ławkę trenerską, a na tę chwilę nie chce dalej pracować w klubowych biurach. Jest to zbieżne z wywiadem udzielonym przez Cruyffa The Athletic, w którym były już pracownik Barcelony tłumaczy swoje cele na dalszą karierę. Dlatego też 49-latek grzecznie podziękował mimo oferty z tak dużego klubu jak Tottenham.
Sport dodaje, że nie jest to pierwszy raz, kiedy Cruyff otrzymał telefon z Anglii. Międzynarodowe doświadczenie Holendra i jego dobra praca w Barcelonie, gdzie odcisnął piętno na wielu ważnych operacjach katalońskiego klubu (m.in. sprowadzenie Ilkaya Gündoğana czy Andreasa Christensena) wzbudziła uznanie w europejskim futbolu. Cruyff chce jednak znów być trenerem, a pytanie brzmi, kto będzie go widział właśnie w takiej roli. Do tej pory był on szkoleniowcem Maccabi Tel Awiw (przez rok) i chińskich Chongqing (rok i cztery miesiące) oraz Shenzhen (przez blisko 11 miesięcy). Przez pół roku był też selekcjonerem Ekwadoru.
Komentarze (5)