Estevão Willian 'Messinho': Moje największe marzenie to gra w Barcelonie

Dariusz Maruszczak

21 października 2023, 08:30

Mundo Deportivo

12 komentarzy

Fot. Getty Images

Młody brazylijski talent Estevao Willian, znany również pod pseudonimem Messinho, udzielił wywiadu Mundo Deportivo, w którym przyznał, że jego marzeniem jest gra dla Barcelony. Utalentowany 16-latek wzbudza zainteresowanie również innych wielkich europejskich klubów, a PSG było nawet gotowe wyłożyć na niego 50 milionów euro, choć ostatecznie nie doszło do porozumienia. Wszechstronny napastnik wytłumaczył w rozmowie z katalońskim dziennikiem, dlaczego jego przydomek nie jest dziełem przypadku, a także zabrał głos na temat wspólnej gry z Lamine Yamalem czy Vitorem Roque.

Mundo Deportivo: Za mniej niż miesiąc odbędą się mistrzostwa świata U-17. Jakie masz oczekiwania?
Estevao: Przygotowuję się, żeby tam być i móc dać z siebie maksimum, to, co mam najlepszego, aby pomóc zespołowi, a jeśli Bóg pozwoli, być mistrzem świata.

Jak znosi się to, że w wieku zaledwie 16 lat obserwują cię tak wielkie drużyny jak PSG, City czy Barca?
Czasem trochę trudno jest to wyjaśnić, ponieważ wiem, że te wielkie kluby są mną zainteresowane, ale ja skupiam się na poprawieniu swojej gry, staram się jak najlepiej działać, aby móc trafić do takich klubów i rozwijać się coraz bardziej oraz być najlepszym na świecie.

Jak byś się zdefiniował?
Bardzo zwracam uwagę na Messiego, który jest zawodnikiem, którego bardzo podziwiam. Oglądam jego filmiki i staram się odtworzyć to, co robi na boisku, a czasem to działa.

Co najbardziej lubisz w futbolu: dryblowanie, strzelanie goli, asystowanie...?
Tak, lubię pomagać, asystować, dryblować, strzelać gole, cokolwiek, co pomaga mojej drużynie wygrywać.

Na której pozycji w ataku czujesz się najlepiej?
Mogę grać na prawej stronie, ale najbardziej komfortowo czuję się na środku, tam jestem bliżej pola karnego, mogę zejść w lewo czy w prawo, to jest miejsce, w którym czuję się najswobodniej w grze.

Nie wiem, czy oglądasz mecze Barçy.
Tak, oglądam niemal wszystkie mecze Barcelony, jestem fanem klubu. Czuję wielki podziw dla zawodników, którzy tam grają, i mam nadzieję, że ja też tam będę.

Do tej pory zawsze grałeś na prawej stronie, pozycji, którą aktualnie zajmuje twój rówieśnik Lamine Yamal. Nie wiem, czy udało ci się go zobaczyć i czy uważasz, że moglibyście być kompatybilni w tym samym zespole.
Tak, oczywiście, że go widziałem. To zawodnik o dużym talencie, widziałem jego różne mecze i kto wie, czy będziemy mogli grać razem w przyszłości.

Dorastaleś w Palmeiras, potem byłeś w Cruzeiro i znowu jesteś w Palmeiras. Jak przetrawia się te wszystkie zmiany w tak krótkim czasie i przede wszystkim te oczekiwania, które są w tobie pokładane?
Palmeiras bardzo mi pomogło w tym zakresie, zawsze mi towarzyszyło i dobrze mnie nakierowało na kontrolowanie oczekiwań. Mówili mi, żebym był szczęśliwy na boisku, żebym dawał z siebie to, co najlepsze, a moja rodzina również mi pomogła i muszę być im wdzięczny.

Twoim głównym punktem odniesienia zawsze był Messi?
Tak, zawsze to był on, piłkarz, który mnie inspiruje. Codziennie oglądam jego filmiki. Jest nauczycielem. Nie mam słów, żeby go opisać. Wszystko, co robi, jest fenomenalne. Zawsze staram się odtworzyć go na boisku.

Zaskakujące, że przy rywalizacji między Brazylią i Argentyną Brazylijczyk inspiruje się Argentyńczykiem, ale rozumiem, że gdy mówi się o Messim…
Nie postrzegam tego z perspektywy rywalizacji, postrzegam to jako inspirację piłkarską, nie jako Argentyńczyka, tylko kogoś, kto mnie inspiruje.

Mówimy o wielkich nazwiskach. Dla tych, którzy nie widzieli w grze Pelégo czy Cruyffa, Messi jest najlepszym piłkarzem w historii. Marzysz o osiągnięciu tego samego poziomu co Leo?
Oczywiście. Powiem, że to trudne, ale nie niemożliwe, może pójdę po jego śladach. Wszystko, co osiągnął, jest trudne, ale jeśli Bóg pozwoli, pewnego dnia to osiągniemy.

Poza Messim jest jakiś zawodnik, który ci się teraz podoba?
Bardzo lubię Neymara, który również jest Brazylijczykiem i jednym z najlepszych na świecie. Oglądam też filmiki z jego udziałem.

Jeśli wszystko pójdzie dobrze, w styczniu twój rodak Vitor Roque trafi do Barcelony. Co o nim sądzisz? Chciałbyś spotkać się z nim w Blaugranie?
Tak, jestem bardzo szczęśliwy, gdy dowiedziałem się, że tam przejdzie. To chłopak, z którym bardzo dobrze się dogaduję, jesteśmy przyjaciółmi. Graliśmy już razem. Kto wie, czy pewnego dnia nie zagramy razem w Barcelonie.

Jak wygląda twoja codzienność?
Wstaję wcześnie. Wiekszość treningów odbywa się rano, więc trenuję i popołudniu się uczę, idę do szkoły, a także uczę się angielskiego, który jest ważny w moim życiu.

Poza futbolem masz jakieś hobby?
Gry wideo, kiedy mam wolny czas, bardzo lubię grać w FIFĘ.

Jaki jest twój ulubiony posiłek?
Lubię ryż, fasolę, puree ziemniaczane i mięso. To bardzo zdrowe. Bardzo się cieszę rodzinnymi posiłkami, ponieważ nie zawsze mogę przy nich być.

Jakie rady dostałeś, żeby twardo stąpać po ziemi?
Zawsze doradzają mi, że trzeba mieć szacunek, że nikt nie jest lepszy od innych, ponieważ w życiu są chwile, że jesteś na szczycie, a innym razem na dole.

Największe marzenie do spełnienia.
Grać w Barcelonie, która jest jednym z najlepszych klubów na świecie. Urodziłem się, oglądając grę Neymara, Messiego i Suáreza w Barcelonie i to jest moje marzenie.

Masz w głowie jakąś liczbę bramek, które chciałbyś zdobyć w jednym sezonie?
Chciałbym osiągnąć 60 na zawodowym poziomie.

Jakie miasto chciałbyś poznać?
Barcelonę.

Kiedy osiągniesz pełnoletniość w 2026 roku, nowe Camp Nou będzie już całkowicie przebudowane. Chciałbyś tam zagrać?
Tak, to byłoby spełnienie marzeń.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (12)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze