Made in La Masia: Marc Guiu

Piotr Guziński

25 października 2023, 11:40

7 komentarzy

Fot. Getty Images

Barcelona nie przestaje szkolić utalentowanych zawodników, a La Masia cały czas dostarcza pierwszej drużynie talentów, które mają szansę przebić się na najwyższy poziom. W ostatnim meczu z Athletikiem szerszej publiczności pokazał się Marc Guiu. Młody napastnik dał ekipie Xaviego ważne zwycięstwo, wykorzystując już pierwszą okazję na gola. Marc to obecnie jedna z największych rewelacji w akademii Barcelony i bardzo wysoko ceniony napastnik – nie tylko w Barçy, lecz także w młodzieżowych zespołach Hiszpanii. Kim jest Guiu, jaki jest jego profil, najmocniejsze strony, nad czym musi pracować i jaka może być jego przyszłość?

Dotychczasowa kariera

Marc trafił do La Masii do najmłodszej sekcji ze wszystkich – prebenjami. Oznacza to, że w tym momencie przeszedł przez wszystkie szczeble i drużyny akademii, co sprawia, że jest pełnoprawnym wychowankiem klubu i jego produktem, będąc wychowywanym do dziecka w filozofii Barcelony. Guiu w wielu zespołach był najlepszym strzelcem i zawsze był jedną z najbardziej wyróżniających się postaci. W cadete A Marc grał razem z Laminem Yamalem i obaj byli jej liderami. Wraz z Arnau Pradasem, Adamem Aznou i Pau Primem często ciągnęli grę drużyny. Ważnym sezonem dla Hiszpana była poprzednia kampania w juvenilu B, podczas której regularnie strzelał bramki i zaczął otrzymywać również minuty w juvenilu A. W poprzednim sezonie w starciu z Interem Mediolan U-19 strzelił gola, dzięki któremu w wieku 16 lat i 9 miesięcy został czwartym najmłodszym strzelcem Barcelony w rozgrywkach Młodzieżowej Ligi Mistrzów, ustępując jedynie Ansu Fatiemu, Ilaixowi Moribie i Nico Gonzálezowi. Jego dobre występy sprawiły, że latem otrzymał awans do zespołu U-19, gdzie aktualnie imponuje formą i jest jedną z największych rewelacji w La Masii.

17-latek jest też istotną postacią w hiszpańskich drużynach młodzieżowych. W kadrze Hiszpanii U-17 rozegrał aktualnie dwanaście meczów, w których strzelił osiem goli i zanotował jedną asystą. Na szczególną uwagę zasługują jego występy na niedawnych Mistrzostwach Europy U-17, gdzie strzelił cztery bramki w pięciu spotkaniach, zostając najlepszym strzelcem turnieju wraz z Laminem i Parisem Brunnerem z Borussi Dortmund.

Profil, pozycja i styl gry

Marc gra na pozycji środkowego napastnika i nie jest standardową dziewiątką w stylu Barcelony. To typowy lis pola karnego, który potrafi wykańczać akcje obiema nogami, a także głową. Hiszpan potrafi wychodzić w tempo do prostopadłych podań, grać na pograniczu spalonego i umiejętnie poruszać się między obrońcami w polu karnym. Samym swoim ruchem potrafi gubić defensorów, bardzo dobrze korzysta z wolnych przestrzeni między nimi i potrafi znaleźć się w odpowiednim miejscu i czasu, by dołożyć nogę i wykończyć akcję. To jednak również napastnik, który samodzielnie potrafi sobie stworzyć miejsce i znaleźć wolną przestrzeń na oddanie strzału. Jego uderzenia są precyzyjne i w pobliżu pola karnego zawsze może stworzyć zagrożenie.

Pomimo tego, że zdecydowanie bliżej mu do typowego egzekutora, to nie brakuje mu dobrej techniki. Guiu dobrze gra na jeden kontakt, potrafi cofać się w głębsze strefy i trzyma piłkę blisko nogi. W tej chwili jest napastnikiem z bardzo dobrymi warunkami fizycznymi, bowiem waży już 77 kilogramów i ma 187 centymetrów wzrostu. Przy takich parametrach fizycznych jest graczem, którego ciężko przepchnąć, a przeciwnicy mają z nim duże problemy w bezpośrednich starciach. Sam znakomicie wie, w jaki sposób korzystać ze swoich atutów, by przytrzymać piłkę, zyskiwać czas i wygrywać stałe fragmenty gry. To napastnik bardzo inteligentny, dobrze grający bez futbolówki, ściągający obrońców, wchodząc między linie, a następnie samodzielnie atakujący wolne strefy. Biorąc pod uwagę jego warunki – imponujące jest jego przyspieszenie – Guiu potrafi momentalnie oderwać się od obrońcy i dzięki temu zyskiwać przewagę. Swoim profilem znacznie bardziej przypomina Erlinga Haalanda, niż Luisa Suáreza. Ma też w sobie coś z Edinsona Cavaniego.

Słabe strony

Pomimo tego, że jego gra na jeden kontakt utrzymuje się na solidnym poziomie, a technika znajduje się na wysokim poziomie, to Marc cały czas może lepiej radzić sobie w momencie, gdy drużyna jest w trakcie budowania akcji – poprawie może ulec celność podań i szybkość decyzji w momencie otrzymywania zagrania od kolegi z drużyny. Hiszpan cały czas lepiej może radzić sobie w defensywie i częściej wspierać zespół w fazie bronienia. Guiu wciąż może pracować nad grą głową – biorąc pod uwagę wiek i doświadczenie aspekt ten jest już u niego dobrze rozwinięty i pomimo tego, że napastnik notuje trafienia tą częścią ciała, to progresowi z pewnością może ulec celność tych uderzeń.

Obecny sezon

Marc w tej kampanii jest jedną z największych rewelacji w La Masii. Hiszpan z przytupem rozpoczął sezon, strzelając regularnie bramki w zespole juvenilu A. W pięciu ligowych meczach i 441 rozegranych minutach Guiu zdobył pięć bramek, co daje nam trafienie średnio co 88 minut i bezpośredni udział w 31% goli zespołu w División Honor Juvenil. Do tego napastnik strzelił w spotkaniu z Porto w Młodzieżowej Lidze Mistrzów. Dobra forma zaowocowała powołaniem do rezerw i w starciu z Gimnastikiem 17-latek doczekał się swojego debiutu.

Przewidywania

Zapewne Marc dokończy ten sezon jako piłkarz juvenilu A. Możliwe, że w drugiej części sezonu otrzyma minuty w rezerwach, jednak w tej chwili w drużynie Rafy Márqueza panuje duża konkurencja, a w znakomitej formie jest Pau Victor, który w ośmiu pojedynkach strzelił pięc goli i zaliczył dwie asysty. Nie można wykluczyć tego, że Guiu otrzyma kolejne szanse w pierwszym zespole, choć może być to o wiele trudniejsze, gdy do gry wróci Robert Lewandowski. Niewątpliwie jego profil, bardzo dobrze rozwinięte warunki fizyczne i wysoka inteligencja już w tej chwili pozwalają mu na zbieranie doświadczenia na najwyższym poziomie, a od samego Roberta Hiszpan mógłby się wiele nauczyć. Guiu w 2023 roku podpisał z klubem profesjonalny kontrakt, który obowiązuje do czerwca 2025 roku. Wiele wskazuje na to, że Barça już wkrótce będzie musiała rozpocząć rozmowy na temat prolongowania umowy. Nie możemy zapominać o tym, że już wkrótce do Blaugrany dołączy Vitor Roque. Wydaje się, że to Brazylijczyk, za którego zapłacono duże pieniądze, będzie desygnowany na przyszłą dziewiątkę klubu. Hiszpana czeka więc duża konkurencja i wiele pracy, jeśli liczy na zastąpienie Lewandowskiego. Nie pomaga mu także fakt, że w niższych sekcjach pojawiają się kolejni utalentowani napastnicy, jak bardzo wysoko cenieni Oscar Gistau i Toni Fernández.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (7)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze