Po ostatnich meczach ligowych, a szczególnie po przegranym Klasyku, Barça musi obserwować wyniki nie tylko Realu Madryt, ale również Girony i Atlético Madryt. W istocie Duma Katalonii rozpoczęła 12. kolejkę LaLigi z 4. miejsca, ale jak się okazuje, po porażce Atlético Madryt z Las Palmas 1:2, może wyprzedzić Los Colchoneros.
Drużyna UD Las Palmas, trenowana przez byłego szkoleniowca Barçy B Garcíę Pimientę, pokonała dziś u siebie Atlético Madryt 2:1 po golach Kiriana Rodrígueza i Benito Ramíreza. Jedyną bramkę dla gości zdobył Álvaro Morata. Podopieczni Pimienty pokazali się z naprawdę dobrej strony, a wypożyczony z FC Barcelony Julian Araujo wszedł na boisko w 71. minucie.
Tym samym Atlético poniosło drugą porażkę w sezonie ligowym i dorobek punktowy madryckiego klubu pozostał na poziomie 25 punktów. Jeśli zatem Barcelona, która ma obecnie na koncie 24 oczka, pokona w sobotę Real Sociedad wyprzedzi Los Colchoneros. Również jutro swoje spotkanie z Osasuną rozegra Girona, a w niedzielę Real Madryt zagra u siebie z Rayo Vallecano. Obie drużyny mają 28 punktów w tabeli.
Komentarze (3)