Media podają, że Ronald Araujo zakończył mecz z Szachtarem Donieck (0:1) z dyskomfortem. Jutro Urugwajczyk ma przejść dokładniejsze badania.
W jednej z ostatnich akcji meczu, kiedy zawodnicy Szachtara starali się jeszcze zagrozić bramce Ter Stegena, Ronald Araujo skutecznie interweniował, spychając rywala w kierunku linii bocznej, ale złapał się od razu za pachwinę.
Dziennikarze donoszą jednak, że w sztabie panuje spokój. Uważa się, że to tylko przeciążenie, drobny dyskomfort. Jutro w Barcelonie obrońca ma przejść dokładne badania, lecz wyklucza się poważną kontuzję. 24-latek prawdopodobnie będzie dostępny na niedzielny mecz z Alavés, lecz niekoniecznie musiałby zagrać wtedy od pierwszej minuty.
AKTUALIZACJA
8 listopada
12:25 Jak podaje Javi Miguel z ASa, Ronald Araujo jest już po badaniach, które wykluczyły doznanie przez niego kontuzji. Urugwajczyk ma tylko niewielkie przeciążenie mięśnia przywodziciela. Oczekuje się, że po 24 lub maksimum 48 godzinach Araujo będzie mógł uczestniczyć w treningu drużyny, więc jego występ w niedzielnym spotkaniu z Alavés nie jest zagrożony. Informacje Miguela potwierdza Alex Pintanel z Relevo.
Komentarze (30)