#UwolnićMarcaCasado

Dariusz Maruszczak

8 stycznia 2024, 17:30

60 komentarzy

Fot. Getty Images

Barcelonie ogromnie brakuje w tym sezonie defensywnego pomocnika, a Oriol Romeu kompletnie nie sprawdza się w tej roli. Sytuacja Xaviego jest w tym zakresie naprawdę niełatwa, ale trener sam sobie utrudnia zadanie, nie szukając nowych rozwiązań. Wyraźnym tego dowodem jest sytuacja Marca Casado, który nie dostał nawet minuty gry w starciu z czwartoligowcem.

Defensywny pomocnik to kluczowa pozycja w systemie gry Barcelony. Taki zawodnik ma stabilizować zespół i zapewniać skuteczne wyprowadzanie piłki oraz jej dobrą cyrkulację, tym bardziej, gdy rywale atakują Katalończyków wysokim pressingiem. W poprzednim sezonie Sergio Busquets nie wywiązywał się z tych zadań tak jak za najlepszych lat, ale trudno nie odnieść wrażenia, że po jego odejściu w drużynie zrobiła się prawdziwa wyrwa, co przyczynia się do pogorszenia wyników Blaugrany w defensywie i trudności z przydzieleniem odpowiednich ról w drugiej linii, aby środek pola działał jak należy, kontrolował grę i kreował okazje napastnikom.

Efekt pomyłki transferowej

Oriol Romeu miał chociaż częściowo wypełnić lukę powstałą po odejściu Busquetsa w ramach taniej i dostępnej opcji, ale nie tylko nie udało mu się tego zrobić, a wręcz często bywa zagrożeniem dla swojego zespołu. Ostatnie mecze 32-latka składają się na serię katastrofalnych pomyłek. Nie chodzi o to, żeby teraz biczować biednego Romeu, ale próba odbudowania go za każdym razem kończy się źle dla drużyny. Nawet w starciu z czwartoligowcem miał groźne pomyłki. A przecież nie jest to piłkarz przyszłościowy, którego można budować w dłuższej perspektywie, przyjmując do wiadomości, że na tym etapie może jeszcze popełniać swoje błędy kosztem przyszłych sukcesów. On miał być chociaż średni na teraz, po to został sprowadzony, niestety do przeciętnego poziomu wiele mu brakuje.

Występy Romeu są tak złe, że Xavi zaczął wystawiać na pozycji defensywnego pomocnika Frenkiego de Jonga lub İlkaya Gündoğana. Takie rozwiązanie nie tylko wcale nie poprawi gry w obronie, ale też odbiera pewne atuty tym zawodnikom. Maksymalizuje ich wady i minimalizuje zalety. Dla prawidłowego funkcjonowania środka pola obaj powinni mieć przydzielone najlepsze dla siebie role, zwłaszcza przy absencji Pedriego i Gaviego. Więcej pisałem na ten temat m.in. w tym artykule, gdzie rozważałem też propozycję gry drugiego z wymienionych Hiszpanów na pozycji defensywnego pomocnika, co niestety też nie zostało sprawdzone i to się już nie zmieni do końca sezonu.

Niesprawdzony Casado

Przy tak ograniczonych opcjach jest dla mnie zaskakujące, że Xavi nie daje szans Marcowi Casado. Wcale nie dlatego, że jestem fanem talentu 20-latka. Dostrzegam wady kapitana Barçy Atlétic i nie sądzę, żeby miał okazać się defensywnym pomocnikiem z najwyższej półki. Casado to bardzo inteligentny piłkarz, dobrze kontrolujący i rozgrywający piłkę w stylu Blaugrany, ale pozbawiony ważnych na tej pozycji (przynajmniej dla gracza, który w przeciwieństwie do Busquetsa nie jest absolutną światową topką w aspektach techniczno-taktycznych) walorów fizycznych, ze szczególnym uwzględnieniem siły. Nie jest to też typowy profil zawodnika zorientowanego na obronę, którego Barçy brakuje przy takim składzie środka pola.

Casado jest niezły w wielu aspektach (więcej na jego temat można przeczytać m.in. w tym artykule), ale pytanie, czy będzie w nich bardzo dobry i jak potoczy się jego rozwój. Nie mam zatem pełnego przekonania co do sufitu jego zdolności, ale w takich przypadkach piłkarza trzeba po prostu sprawdzać w boju. Otworzyć mu furtkę do rozwoju, dać impuls do pracy. Niech nawet przejdzie negatywnie weryfikację, ale niech zostanie jakkolwiek sprawdzony. Tymczasem Casado nie dostaje nawet minuty w starciu z drużyną, którą jego rezerwy prawdopodobnie ograłyby bez trudu w rywalizacji ligowej.

Xavi podczas konferencji prasowych chwalił Casado, ale potwierdził w ten sposób jedynie określenie, że „słowa to wiatr”: 

Mówiłem już wielokrotnie, że ma poziom sportowy, aby grać dla pierwszej drużyny. Często z nami trenuje i znajduje się na liście powołanych, bo daje mi gwarancję. To zawodnik, który może być ważny dla zespołu.

Czyli 20-latek ma zdaniem trenera odpowiedni poziom do gry w Barcelonie, ale jednak szkoleniowiec nie posyła go na boisko. Czy naprawdę Barcelona ma tak dużo opcji w drugiej linii, żeby całkowicie rezygnować z szansy (choćby małej) dla Casado? Mając na uwadze koszmarną postawę Romeu czy kontuzje Pedriego i Gaviego? Swoją drogą uważam, że 20-latek mógłby okazjonalnie pograć też nieco wyżej, nie musi koniecznie być rozpatrywany tylko jako piwot.

45-minutowa gwarancja 

Nie twierdzę, że Casado powinien od strzała wejść do pierwszej jedenastki, ale to Xavi przegina w drugą stronę – w tym sezonie dał pograć wychowankowi raptem 22 minuty. Jeżeli twoim jedynym klasycznym defensywnym pomocnikiem w zespole jest Oriol Romeu, to musisz zaopatrzyć się intelektualnie w jakąś alternatywę. Dać sobie opcję, gdyby coś poszło nie tak. Przecież nie kupiłeś Rodriego. Mógłbyś nawet bardzo stopniowo i powoli wprowadzać młodego piłkarza, najpierw z ławki, a potem w teoretycznie łatwiejszych spotkaniach (tak, w tym sezonie jest ich bardzo mało...) od pierwszej minuty, przy okazji oszczędzając kluczowych graczy. W trakcie sezonu jest czas i miejsce na testowanie gracza bez szalonych ruchów. Najwyraźniej dla Xaviego byłoby to jednak za dużo. Jedyne, co zaoferowano Casado w zakresie rozwoju, to 22 minuty gry i 15 spotkań służących adaptacji do ławki rezerwowych. Pomocnik mógł w tym czasie co najwyżej wyprofilować sobie siedzisko, a nie zostać w jakikolwiek sposób sprawdzonym.

Oczywiście wpływ na to mogą mieć złe wyniki drużyny. Barça pobiła bowiem klubowy rekord w liczbie kolejnych meczów, których nie zdołała wygrać więcej niż jednym golem (20!). Nie sprzyja to ściąganiu weteranów i posyłaniu na boisko młodych graczy, to trzeba przyznać, ale przecież kompleksowy obraz drużyny to też efekt pracy trenera (stawianie na Oriola na pewno nie przyczyniło się do lepszych rezultatów, podobnie jak obciążanie innych pomocników). Na szczęście Casado miał już okazję pokazać się w poprzednim sezonie, gdy wiadomo było, że Sergio Busquets odejdzie. Miał, prawda? A no nie. Wychowanek przez cały rok rozegrał w pierwszym zespole 23 minuty. Łącznie Casado miał w półtora roku mniej niż 1/20 tego, ile dostał przez te kilka miesięcy nieszczęsny Oriol Romeu. Dysproporcja jest rażąca, biorąc pod uwagę perspektywy tych graczy i ich wydajność.

Nowa (?) era

To jest ta budowa nowej Barcelony, to jest ta nowa era? Przypomina to raczej działania sprzed lat związane z blokowaniem dostępu do kadry młodym graczom kosztem przeciętnych piłkarzy, którzy i tak nie prezentują wymaganego poziomu. Uporczywe stawianie na rozwiązania, które kompletnie się nie sprawdzają, zaczyna być znakiem rozpoznawczym Xaviego. Ktoś by mógł się upierać, że trener chce odgruzować Romeu. Ma to pewne uzasadnienie, bo skoro już 32-latek jest w kadrze, to szkoleniowiec powinien próbować to robić (choćby po to, żeby ktoś chciał go zabrać w lecie). Tylko jeszcze raz podkreślam - czy musi się to odbywać kosztem tego, żeby Casado nie grał W OGÓLE? Efekt jest taki, że Barcelona nie ma ani jakości teraz, ani perspektyw na przyszłość. Tego drugiego zawsze będzie brakować, jeśli młodzi będą grać tak rzadko.

#UwolnićMarcaCasado

Po tym sezonie kontrakt Casado dobiega końca. Jeżeli kapitan Barçy Atlétic nie chce zmarnować kariery trzecioligową stagnacją, powinien uciekać jak najdalej od Barcelony. Na początku następnego sezonu Casado będzie miał już 21 lat i to najwyższy czas, żeby zacząć grać na wyższym poziomie. Barça nie da mu szans rozwoju, przynajmniej z tym trenerem, skoro do tej pory grał przez 22 minuty, gdy jedynym defensywnym pomocnikiem klubu jest Oriol Romeu. Nie wiemy, jak skończy się historia Casado, ale pewne jest, że nie stanowi ona dobrego sygnału dla La Masii.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (60)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze