Podczas zimowego okienka transferowego Bayern Monachium był bardzo zainteresowany pozyskaniem Ronalda Araujo. Jak donosi The Athletic, Xavi nie zamierzał jednak rozstawać się z filarem swojej defensywy i groził nawet dymisją w przypadku sprzedaży Urugwajczyka.
Zgodnie z tymi informacjami Bayern był gotów przeznaczyć na Araujo 80 milionów euro i miał nawet zgodę piłkarza na przeprowadzenie transferu. Xavi interweniował jednak, aby wstrzymać operację. Trener miał zagrozić kierownictwu Barcelony, że poda się do dymisji, jeśli klub zgodzi się na sprzedaż Urugwajczyka. Ostatecznie Araujo został w Blaugranie, ale Xavi i tak odejdzie z Barcelony po zakończeniu sezonu. Trener miał podjąć decyzję już na początku rozgrywek. Z kolei Bayern sprowadził na zasadzie wypożyczenia Erica Diera z Tottenhamu.
Warto jednak dodać, że Araujo sam przyznawał w styczniu, że skupia się w pełni na Barcelonie i jest szczęśliwy w klubie. Podobne informacje przedstawiały katalońskie media, choć niektórzy dziennikarza uważali, że w lecie sytuacja może się zmienić, ponieważ Urugwajczyk chce walczyć o najwyższe cele. Również Deco wyraźnie stwierdzał, że Barça nie zamierza sprzedawać Araujo, więc doniesienia o rzekomej zgodzie stopera na odejście trzeba traktować z dystansem. Wiele informacji wskazywało wręcz na chęć przedłużenia kontraktu z 24-latkiem.
Komentarze (46)