Napoli nie dało się pokonać Barcelonie w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów, ale kryzys w zespole znów unaocznił się w spotkaniu ligowym. Trener Francesco Calzona uważa, że problem tkwi w mentalności piłkarzy.
– Myślę, że problem tkwi w mentalności, ponieważ drużyna jest w dobrej kondycji fizycznej. Dużo rozmawiałem z chłopakami, którzy oddali się do dyspozycji i pozytywnie mnie zaskoczyli. Wiem, że jest mało czasu, ale problemy nie zostaną rozwiązane z dnia na dzień. Muszę wdrożyć w drużynie odpowiednią kondycję psychiczną, żebyśmy dawali z siebie wszystko. Jedyne, za co mogę krytykować zespół, to zarządzanie końcówką spotkania – powiedział Calzona o starciu z Cagliari, w którym jego ekipa zremisowała 1:1, a rywale strzelili jej gola w 96. minucie gry.
Trener Napoli zabrał też głos na temat Vitora Osimhena, który zdobył jedyną bramkę dla swojego zespołu, ale też zmarnował świetną szansę, a w końcówce opuścił boisko z pewnymi dolegliwościami. Calzona uważa jednak, że nie ma co bić na alarm. – Był po prostu zmęczony, nie ma problemu. Vitor to fantastyczny chłopak, oddał się do dyspozycji, strzelił dwa gole w dwóch meczach. Krok po krok odnajdzie najlepszą formę po Pucharze Afryki. On też potrzebuje trochę czasu, dziś prosił o zmianę.
Komentarze (1)