Xavi osiągnął dwa cele, które zakładał, wystawiając Christensena na pozycji defensywnego pomocnika. Uporządkował formację obronną oraz dzięki temu, że Duńczyk realizuje w większości zadania defensywne, İlkay Gündoğan oraz Frenkie de Jong mają większą swobodę w kreowaniu gry. Juan Jiménez z dziennika AS opisuje nową rolę byłego gracza Chelsea w Barcelonie.
Plan ze zmianą pozycji Andreasa Christensena działa. Rywale nie przemieszczają się już tak łatwo w fazie przejścia z obrony do ataku. Obecność Christensena na boisku w roli piwota uporządkowała grę i zespół wydaje się bardziej ustabilizowany. Duńczyk jest mocny fizycznie, wygrywa pojedynki w powietrzu (w ostatnim meczu aż cztery, najwięcej w zespole razem z Cubarsim). W grze z piłką stara się jak najmniej uczestniczyć w rozgrywaniu i nie psuć podań.
W meczu z Getafe miał 95.1% celnych podań, natomiast tylko 46 kontaktów z piłką. To dość niska liczba jak na środkowego pomocnika. W tym właśnie tkwi sekret, Christensen nie bierze udziału w kreacji, jest od destrukcji, a za jego plecami są jeszcze środkowi obrońcy. Dla porównania Frenkie de Jong miał 94 kontakty z piłką, a poziom celnych podań 91.9%. To był kolejny z celów Xaviego, podniesienie poziomu gry De Jonga, który naturalnie jest najczęściej przy piłce. Rozpoczyna grę i wszystkie akcje przechodzą przez niego, a w dodatku za sobą ma instancję ochronną w postaci Andreasa Christensena.
Przestawienie Duńczyka na pozycję defensywnego pomocnika pozwoliło także zmienić pozycję İlkaya Gündoğana. Niemiec może grać teraz wyżej, co pozwoli wykorzystać jego dwie mocne cechy: ostatnie podanie i umiejętność strzelania goli. Gündoğan jest zawodnikiem, który potrafi robić dobre liczby, udowodnił to już, grając w barwach Manchesteru City pod Pepem Guardiolą.
W historii Barcelony jest wiele przypadków, kiedy drobne zmiany taktyczne zaowocowały lepszą grą i dawały tytuły. Johan Cruyff w sezonie 1993/94 poświęcił Laudrupa, żeby grać Koemanem, Stoiczkowem i Romario jako piłkarzami zagranicznymi (w tamtym czasie mogło być trzech zagranicznych zawodników na boisku). Van Gaal również potrzebował dokonać roszad, żeby wygrać ligę w 1998 i 1999. Za czasów Franka Rijkaarda pojawienie się Edgara Davidsa zmieniło na tyle grę zespołu, że Barça z dna tabeli skończyła sezon na drugiej pozycji. Luis Enrique sprawił że piłkarzem wyjściowej jedenastki stał się Ivan Rakitić, sezon 14/15 skończył się wtedy dla klubu trypletem. W erze Ernesto Valverde odejście Neymara spowodowało, że grano na dwóch pivotów: Rakitić i Busquets. W ustawieniu 4-4-2, gdzie Andrés Iniesta grał bliżej lewej strony, Barcelona zdobyła ligę i puchar. W najnowszej historii Xavi zrezygnował z jednego skrzydłowego na rzecz kolejnego środkowego pomocnika, dzięki czemu Barça wygrała ligę w ubiegłym sezonie.
Komentarze (19)