Trochę zapomina się, że w gronie środkowych obrońców należących do Barcelony jest również Clement Lenglet. Francuz na wypożyczeniu w Aston Villi początkowo grywał głównie w pucharach, ale w ostatnim czasie był podstawowym zawodnikiem w Premier League. Defensor odbudowuje swoją wartość, co jest dobrą wiadomością z perspektywy Blaugrany.
Lenglet na ligowy debiut w barwach Aston Villi musiał czekać aż do 22 grudnia. Do tego czasu miał na koncie tylko 5 występów w Lidze Konferencji. Nie zwiastowało to najlepiej w kontekście możliwości zyskania przez Barcelonę niezłej sumy za transfer 28-latka kolejnego lata. Mimo to w końcu dostał on szansę pod koniec grudnia, wykorzystując absencję m.in. Paua Torresa. Lenglet zapewniał na tyle dobre wsparcie zespołu, że Unai Emery nie zamierzał słuchać o odejściu Francuza w zimie. A mówiło się o możliwości skrócenia wypożyczenia i posłania piłkarza na tej zasadzie do Milanu.
Mijały tygodnie, wrócił Torres, a Lenglet nadal jest podstawowym zawodnikiem Aston Villi. W ostatnich dwóch spotkaniach Francuz stworzył duet stoperów z Hiszpanem, a łącznie ma na koncie dziewięć występów z rzędu od pierwszej minuty w Premier League. Do tego dochodzę trzy pełne spotkania w FA Cup. Emery wielokrotnie chwalił 28-latka i jego zdolność do umiejętnego wyprowadzania piłki. Teraz w Anglii mówi się nawet o możliwości zatrzymania Lengleta przez Aston Villę.
Do końca sezonu zostało jeszcze sporo czasu i trzeba będzie poczekać, jak rozwinie się sytuacja. W Tottenhamie Lenglet też grał regularnie, a jednak ekipa z Londynu nie zdecydowała się go wykupić. Nie ma też pewności, czy Francuz utrzyma się w wyjściowej jedenastce do końca rozgrywek. Im więcej meczów rozegra, tym większe szanse, że ktoś zdecyduje się na jego transfer. W Barcelonie nie ma szans zostać ze względu na potrzeby finansowe klubu i dużą liczbę dostępnych stoperów.
Komentarze (11)