Dla Barcelony rywalizacja z Napoli to nie tylko starcie o realizację celów sportowych. Konsekwencje ewentualnej porażki będą też wpływać w dużej mierze na finanse klubu.
Jak podaje Ferran Correas ze Sportu, Barcelona, sporządzając budżet na obecny sezon, założyła, że drużyna Xaviego dotrze co najmniej do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. To gwarantowałoby jej 10,6 miliona euro od UEFA oraz pieniądze z wejściówek na jedno ze spotkań następnej fazy rozgrywek, czyli łącznie około 15 milionów.
Brak takiej kwoty mógłby oznaczać poważne ryzyko, że Barcelonie nie uda się dopiąć budżetu. Według Correasa Barça już ma około 27 milionów mniej niż zakładała. Większość tej sumy wiąże się z niższymi o 15 milionów euro przychodami, głównie z mniejszego niż się spodziewano zarobku z gry na Montjuïc. Kolejne 12 milionów to dodatkowe wydatki, jak przedłużenie kontraktu Xaviego i jego sztabu oraz przybycie Vitora Roque w styczniu. Jak podaje Correas, władze Barçy są pewne, że uda się zbilansować finanse klubu, ale do tego potrzebne jest wyeliminowanie Napoli.
Dotarcie do ćwierćfinału Ligi Mistrzów pozostawiałoby też cień nadziei na dostanie się do Klubowych Mistrzostw Świata 2025. Co prawda Atlético musiałoby odpaść z rywalizacji z Interem, a Barça nie tylko wyeliminować Napoli, ale wręcz awansować do półfinału zmagań, jednak wciąż byłaby w grze. A nowe rozgrywki pod egidą UEFA mogą zapewnić bardzo duże przychody – szacuje się, że za sam udział w KMŚ każdy uczestnik otrzyma 50 milionów euro. Łącznie Barcelona może więc stracić nawet 65 milionów, jeśli potknie się w dzisiejszym meczu. Stawka jest zatem wysoka.
Komentarze (9)