Wielu genialnych graczy zakładało zarówno koszulkę FC Barcelony, jak i Paris Saint-Germain, na czele z trzema światowymi gwiazdami, takimi jak Leo Messi, Neymar Jr. i Ronaldinho. Zrobił to również jeszcze inny geniusz - Johan Cruyff. Holender zagrał dla PSG... jako zawodnik Barçy. Całą sytuację przybliża dziennikarz Sportu German Bona:
"Historia ta sięga czerwca 1975 roku i ma swoje początki w obsesji PSG na punkcie podpisania kontraktu z Johanem Cruyffem, gdy ten był wschodzącą gwiazdą Ajaxu Amsterdam. To Barça wygrała ten wyścig, ale nawet jeśli były to tylko dwa mecze towarzyskie, francuskim władzom, z ich prezydentem Danielem Hechterem jako głównym architektem, udało się spełnić marzenie o zobaczeniu "Latającego Holendra" w stroju paryskiej drużyny.
Był to drugi sezon Johana w Barcelonie. Do rozegrania był jeszcze jeden puchar, który w tamtych czasach był rozgrywany po zakończeniu ligi, ale Holender nie mógł wziąć w nim udziału, ponieważ był on zarezerwowany tylko dla hiszpańskich graczy.
Cruyff wyjechał więc na wakacje za zgodą klubu i przyjął zaproszenie PSG do rozegrania dwóch meczów towarzyskich w Turnieju Paryskim. Zabłysnął w wygranym 3:1 meczu ze Sportingiem, a w finale paryżanie nie byli w stanie pokonać Valencii, która wygrała jedną bramką. Jednak największą atrakcją po raz kolejny był zawodnik Blaugrany.
Johan Cruyff po wakacjach wrócił do Barcelony i to był koniec jego małej "sielanki" z paryżanami. Jednak wspomnienia, jakie pozostawił w stołecznym klubie, były tak wspaniałe i miłe, że gdy zmarł w 2016 roku, Paris Saint-Germain chciało oddać mu hołd, przypominając te dwa mecze".
Komentarze (4)