W programie „La Posesion” katalońskiej gazety Sport przedstawiono kolejne informacje dotyczące posunięć transferowych Barcelony. Zgodnie z tymi doniesieniami Barça jest optymistycznie nastawiona do pozyskania Nico Williamsa, za to Xavi Simons raczej nie trafi do katalońskiego klubu.
Luis Miguelsanz twierdzi, że Barcelona podchodzi z optymizmem do transferu skrzydłowego Athleticu, ponieważ ta operacja nie wymaga negocjacji i wystarczy wpłacić klauzulę. Dziennikarz oczywiście podkreśla jednak, że Barça musiałaby nie tylko wrócić do zasady 1:1, ale też mieć wystarczająco miejsca w budżecie płac oraz gotówkę na przeprowadzenie operacji. Miguelsanz dodaje, że jeśli chodzi o Williamsa oraz jego agentów, wszystko jest na dobrej drodze, ale 21-latek nie zamierza czekać na Barcelonę do sierpnia, więc Katalończycy muszą działać szybko.
Z kolei Mundo Deportivo donosiło dziś, że najbardziej pożądanym przez Blaugranę skrzydłowym jest Luis Díaz. Ciekawe, czy tak jest w istocie, czy to tylko zasłona dymna, aby ułatwić sobie pozyskanie Williamsa.
Zdaniem dziennikarzy Sportu do Barçy chciał też trafić Xavi Simons, ale PSG zamyka się na opcję wypożyczenia gracza. Paryżanie chcą zarobić na jego sprzedaży, a niektóre negocjacje opiewają na sumę zbliżoną do 60 milionów euro plus bonusy. Najbardziej zaawansowane rozmowy są prowadzone z RB Lipsk, choć wydaje się dziwne, żeby ten klub był w stanie wyłożyć aż taką kwotę. O Simonsa miały też pytać Arsenal czy Bayern, choć bez złożenia formalnej oferty. Z kolei Barcelona nie daje za wygraną, ale zaczyna dostrzegać, że trudno jej będzie sprowadzić 21-latka.
Tymczasem piłkarz RB Lipsk Castello Lukeba opublikował zdjęcie z Simonsem z charakterystyczną frazą „se queda” (zostaje), użytą niegdyś przez Gerarda Piqué przy fotografii z Neymarem.
Gospodarz „La Posesion” David Bernabéu twierdzi, że w przypadku dobrej oferty Barcelona rozważyłaby sprzedaż Ronalda Araujo, Frenkiego de Jonga i Raphinhi. W ich miejsce do klubu mieliby trafić Nico Williams, Joshua Kimmich i Bernardo Silva,
Komentarze (14)