Nie każdy transfer potencjalnie utalentowanego piłkarza musi być dla Barcelony korzystny. Świadczy o tym przypadek Emre Demira, który nie przebił się w katalońskim klubie, a nawet po odejściu jego kariera nie rozwinęła się w oczekiwanym stopniu.
Turek przybył do Barçy w lecie 2022 roku za 2 miliony euro + zmienne, choć Katalończycy zapewnili sobie jego transfer już rok wcześniej, ubiegając kluby z Premier League i Serie A. Demir zasłynął tym, że został najmłodszym strzelcem w historii tureckiej ligi, trafiając do siatki w wieku 15 lat i 299 dni. Gdy dogadywał się z Barceloną, nie miał jeszcze 18 lat i dopiero zaliczał pierwsze minuty na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w rodzimej lidze. Podpisanie kontraktu z Blaugraną sprawiło, że Kayserispor, nie widząc już perspektyw współpracy, dawał mu jeszcze mniej szans.
Mimo to po wylądowaniu w Barcelonie Demir był pełen optymizmu, o czym świadczy wypowiedź, że chciałby kiedyś grać w Blaugranie z numerem 10. Początkowe założenia zakładały, że młody Turek będzie powoli przebijał się w rezerwach. A jednak był w nich tylko rezerwowym i przez pierwsze pół roku spędził na boisku raptem 24 minuty. Dodatkowo pojawiały się doniesienia o problemach z aklimatyzacją w klubie. A niektóre informacje zakładały, że to właśnie on zarabia najwięcej w rezerwach.
Barcelona w styczniu 2023 roku podjęła zatem decyzję o przekazaniu Demira Fenerbahçe. Klub już po pół roku oddał gracza kupionego za 2 miliony, zapewniając sobie jedynie 20% z jego następnego transferu. Nie zapowiada się jednak na to, żeby Barça mogła wkrótce odzyskać tę kwotę. Demir nie robi bowiem furory w Turcji i to delikatnie mówiąc. Fenerbahçe od razu po sprowadzeniu 20-latka wypożyczyło go do Samsunsporu, gdzie spędził na murawie jeszcze mniej niż w Barcelonie (18 minut). I to na drugim szczeblu rozgrywkowym.
Sytuacja poprawiła się w poprzednim sezonie, który Demir spędził na kolejnym wypożyczeniu w Umraniyesporze, także grającym szczebel niżej niż Fenerbahçe. Tym razem młody Turek rozegrał 31 meczów, w których strzelił trzy gole i zaliczył trzy asysty. W końcu grał regularnie, na różnych pozycjach, od ofensywnego pomocnika przez skrzydłowego, ale jego statystyki nie powalają na kolana, biorąc pod uwagę poziom rozgrywek. Teraz Fenerbahçe nawet nie rozważało zatrzymania go w kadrze. Już podjęto decyzję, że najbliższy sezon Demir też spędzi na wypożyczeniu w drugoligowym Sakaryasporze.
Komentarze (10)