Po wnikliwym przeanalizowaniu sytuacji Barcelona zdecydowała, że Lamine Yamal, jak i reszta finalistów mistrzostw Europy nie uda się na presezonowe tournée do Stanów Zjednoczonych - podaje kataloński Sport. Hiszpanie dostaną zasłużone wakacje.
Toni Juanmartí (Sport) informuje, że Lamine Yamal, Ferran Torres i Pedri nie polecą z zespołem do USA na przedsezonowe tournée. Dla klubu priorytetem jest odpoczynek fizyczny i psychiczny zawodników po bardzo długim sezonie, przez co ww. trójka piłkarzy dołączy do treningów po powrocie drużyny ze Stanów Zjednoczonych (7 lub 8 sierpnia). To da im około trzy tygodnie wolnego od dnia finału mistrzostw Europy. Co oczywiste, na zgrupowanie za oceanem nie udadzą się również uczestniczący w igrzyskach olimpijkich Fermín López, Eric García oraz Pau Cubarsí.
Sztab szkoleniowy wraz z klubem rozważał też opcję, by hiszpańscy piłkarze polecieli do USA tylko po to, by trenować, ale zdecydowano się odpuścić im tę wyczerpującą podróż. Joan Laporta stał na czele osób, które chciały uwydatnić potrzebę odpoczynku Lamine Yamala, który ma tylko 17 lat, a w tym sezonie spędził wiele dni w skupieniu tylko na grze.
Głównym czynnikiem wpływającym na to, że trójka Hiszpanów nie pojedzie do Stanów Zjednoczonych, było dotarcie do finału EURO. Sporą szansę na wyjazd do USA ma natomiast Jules Koundé, który odpadł w półfinale mistrzostw Europy (9 lipca). W pierwszych dniach będzie jednak realizował indywidualny plan treningowy, bo będzie to dla niego początek presezonu. Z zawodników grających na europejskim czempionacie w samolocie za ocean na pewno znajdą się Robert Lewandowski, Andreas Christensen oraz İlkay Gündoğan.
Komentarze (29)