Vitor Roque przebywający obecnie na wypożyczeniu w Betisie wreszcie rozegrał pełny mecz. 19-latek zanotował dublet w spotkaniu towarzyskim Brazylii U-20 z Meksykiem, ale zmarnował też jedną świetną szansę.
Przed zdobyciem bramek Vitor Roque miał udział przy trafieniu Rayana Vitora, który otwierał wynik pojedynku w doliczonym czasie gry pierwszej połowy. Napastnik dobrze wypuścił w bój szarżującego Pedrinho, którego akcja przyniosła Brazylii prowadzenie, choć to jego kolega ostatecznie ją wykończył.
Oba gole strzelone przez Vitora Roque były do siebie bardzo podobne. Dogranie z prawego skrzydła w okolice szóstego metra przed bramką i nabiegający snajper, który kieruje piłkę do siatki. Być może Vitor Roque nie zrobił tego po pięknych uderzeniach, ale najważniejszy jest efekt końcowy, który może poprawić pewność siebie zawodnika. Zwłaszcza że w Barcelonie przeszedł on ciężkie chwile. Drugie trafienie w doliczonym czasie gry dało zresztą wygraną Brazylii 3:2. Po ataku na Vitora Roque jeden z Meksykanów obejrzał czerwoną kartkę.
Nie można jednak nie wspomnieć o jednej zmarnowanej szansie przez Vitora Roque. 19-latek wyszedł na czystą pozycję i minął bramkarza, ale nie oddał strzału, ponieważ chciał jeszcze poprawić sobie piłkę. Później pogubił się przy ambitnie interweniującym defensorze i w rezultacie stracił szansę. Widać było brak ogrania Vitora Roque, dla którego był to pierwszy pełny występ od 2 września 2023 roku. Napastnik ewidentnie musi złapać rytm i oby udało mu się go zyskiwać w Betisie, czy takimi meczami jak ten w reprezentacji młodzieżowej.
Komentarze (9)