Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty dzisiejszego pojedynku fazy ligowej Ligi Mistrzów z Young Boys zdaniem redakcji FCBarca.com?
Najlepsze: punkty zdobyte trybem treningowym i powrót De Jonga
Kalendarz z tygodnia na tydzień staje się coraz bardziej wymagający. Należy więc korzystać z takich spotkań, w których przeciwnik nie jest na najwyższym poziomie. Barcelona dzisiaj bez trudu wypunktowała Young Boys, zdobywając trzy punkty minimalnym nakładem sił. Pomimo spacerowego tempa udało się zdobyć aż pięć bramek. Dwa gole zapisał na swoim koncie Robert Lewandowski, do siatki trafili też Raphinha i Iñigo Martínez. Do gry wrócił Frenkie de Jong, co przy bardzo ograniczonej kadrze musi cieszyć. Ponadto minuty otrzymali Ansu Fati, Hector Fort i Pau Victor. Niczego więcej nie można było oczekiwać.
Najgorsze: poziom rywali nieprzystający do Ligi Mistrzów
Już przed meczem było jasne, że dzisiejszy rywal Barcelony nie jest w najwyższej formie. Z każdą kolejną minutą stawało się jednak jasne, że jest to drużyna o przynajmniej dwie klasy słabsza. Przez 90 minut. gospodarze dominowali i bez trudu stwarzali sobie sytuacje strzeleckie. W efekcie trudno było emocjonować się pojedynkiem, który stał na dość niskim poziomie i przypominał raczej sparing niż mecz Ligi Mistrzów. Idealnym podsumowaniem była bramka samobójcza w końcówce spotkania.
Komentarze (13)