Andre Cury: Vitor Roque może wrócić do Barcelony, Neymar bardzo chętnie by wrócił

Dariusz Maruszczak

3 marca 2025, 13:05

RAC1

12 komentarzy

Fot. Getty Images

Agent Vitora Roque Andre Cury udzielił wywiadu rozgłośni RAC1, w którym zabrał głos na temat ostatniej operacji związanej z przeniesieniem się jego klienta do Palmeiras. Przedstawiciel napastnika ujawnił, jakie są warunki wypłacenia zmiennych Barcelonie, podsumował pobyt 20-latka w Hiszpanii, a także był pytany o możliwy powrót Neymara do katalońskiego klubu.

RAC1: Jak się ma Vitor Roque? Jest spokojniejszy?

Andre Cury: Prawda jest taka, że to świetny piłkarz, świetny chłopak, a sprawy nie potoczyły się tak dobrze, jak wszyscy zakładaliśmy. Przybycie w styczniu też nie wyszło mu na dobre. To bardzo młody chłopak. Podjął drogę powrotu do Brazylii na jeden czy dwa sezony i myślę, że wróci do Europy, w wieku 21 czy 22 lat.

Jest rozczarowany Barçą?

Nie, to bardzo spokojny chłopak. Dzisiejszy futbol trochę się zmienił, ponieważ ludzie chcą, żeby piłkarz miał automatyzm z dnia na dzień. Był w dwóch klubach w Hiszpanii, w innym kraju i strzelił 10 goli, nie było źle. Futbol jest bardzo dynamiczny w tym zakresie.

Myślisz, że pospieszyliście się z decyzją o przybyciu tak młodego piłkarza do Europy, gdy potrzebował on rozwoju w Brazylii przez kolejny rok?

Nie, nie, nie. Chodzi mi o to, że piłkarz rozegrał dwa sezony w Europie w dwóch klubach i strzelił 10 goli, wypracował 5-6 rzutów karnych. Grał bardzo dobrze w Betisie, nie grał źle, ale oczywiście w tamtym momencie drużyna była trochę słaba, teraz znów się rozwija, Isco był kontuzjowany, Lo Celso tak samo, nie było Antony’ego… Teraz ekipa bardzo się poprawiła. Obecnie jesteśmy w nowym projekcie, będzie grał w Palmeiras, niestety nie będziemy razem [z Barceloną] rywalizować w Klubowych Mistrzostwach Świata.

Nie była to zatem kwestia braku jakości?

Nie, nie. Jakości mu nie brakuje. Ma siłę, ma jakość, ma wszystko. Oczywiście jednak nie mogło dalej tak być. Spójrz na to, co się dzieje w Realu z Endrickiem, nie wychodzi, ale zatrzymują go. Gdyby w styczniu odszedł na wypożyczenie, ten projekt nie miałby stabilności.

To jest jednak różnica chcieć kontrolować piłkarza, a sprzedać go, jak zrobiła to Barca.

Tak, prawda jest taka, że znamy dobrze ten klub, pracowałem tu przez 10 lat. Dużo się tu zarabia, jest duża presja, prasa też nie pomaga w tym zakresie, raz jesteś dobry, a raz zły. Młodzi piłkarze z tym żyją, a muszą mieć spokój, żeby móc czerpać korzyści i pokazać z czasem swoją wydajność, a nie w trzy miesiące.

Uważasz, że ciążyło mu trochę przyjście do takiego klubu jak Barça w wyboistym styczniu, gdy drużyna nie rozgrywała swojego najlepszego sezonu, Xavi ogłosił odejście… To wszystko, młodość, presja, otoczenie nie pomogły, aby Vitor mógł pokazać swoją jakość?

Myślę, że ten miesiąc, w którym przyszedł, był najgorszym historycznie miesiącem, stracili 30 goli w miesiąc. To generowało dużo problemów pod każdym względem. Moim zdaniem Vitor jest jak Araujo. Kiedy sprowadzali Araujo z Urugwaju, został w drużynie B, mając spokój, uwagę, dużo rozmawiano z tym chłopakiem. W przeciwnym wypadku po miesięcu mowiłoby się, że Araujo nie jest w stanie grać w Barçy. Potem, z czasem, wykonaną pracą, udowodnił, jaką ma jakość jako zawodnik.

Byłoby lepiej, gdyby nie generowano takich oczekiwań i wysłano go do rezerw?

Chodzi o to, że jako culés mamy trochę złe przyzwyczajenia. Przychodzi tu Ronaldo i strzela 30 goli w pierwszym sezonie, przychodzi Romario, zdobywa ponad 30 bramek. Kibice myślą, że tak po prostu jest zawsze, a to nie jest prawda.

Vitor Roque chciał odejść z Betisu, czy to bardziej kwestia Barçy?

Chodzi o to, że Betis w końcówce zimowego okienka zakontraktował środkowego napastnika zwanego Cucho. Potem policzymy, ile goli strzeli, Vitor strzelił 7. Kiedy Betis wykonał ten ruch związany z kupnem „9”, skreślono Vitora. Nie mogliśmy tam zostać na wypożyczeniu, dla zawodnika to bardzo niebezpieczne, żeby być zawsze na wypożyczeniu, ponieważ gracz musi mieć właściciela, który o niego zadba. Teraz szukamy tego w Palmeiras, który dokonał największej inwestycji w zawodnika w historii Ameryki Południowej, zadbają o niego.

Znacie powody, dla których Xavi czy Flick nie mieli dla Vitora więcej minut?

Podjęli decyzję, że Pau Victor jest lepszy od Vitora, ja nie zgadzam się z tą opinią, ale zobaczymy z czasem… Klub i prasa, wszyscy to mówili.

Myślisz, że Vitor Roque może wrócić do Barcelony w ciągu dwóch lat?

Tak, tak… Futbol jest bardzo dynamiczny.

Gdzie wyobrażasz sobie Vitora w Europie za te dwa lata?

Może wrócić do dowolnego klubu w Europie.

Do Premier League na przykład?

Tak. Kiedy przychodziliśmy do Barcelony, mieliśmy ofertę z Tottenhamu, która była trzy razy lepsza dla chłopaka, dla jego agentów, dla klubu… Zdecydowaliśmy się na Barcelonę ze względu na projekt.

Sprawa odejścia Vitora Roque pogorszyła w jakiś sposób twoje relacje z Deco?

Nie, teraz przeprowadzamy operację, aby pomóc Deco i Barcelonie, ponieważ nie wykorzystują zawodnika. Odzyskują pieniądze, których Barça bardzo potrzebuje, a zawodnik idzie swoją drogą. Mówiło się mnóstwo głupot, że piłkarz nie jest nic wart, a odszedł za niemal taką samą kwotę, za którą przyszedł.

Jakie są ostateczne cyfry operacji?

25,5 miliona + 5 milionów za 80% praw.

Zmienne zależą od czego? Są przystępne do osiągnięcia?

Od Klubowych Mistrzostw Świata, międzynarodowego trofeum, jak Copa Libertadores. Można je osiągnąć.

Czy zmienne za transfer do Barcelony zostały osiągnięte?

Nie.

Czy temat transferu Vitora Roque z Athletico może niepokoić Deco czy kibiców? Dyrektor sportowy złożył skargę na Vitora Fonta, ponieważ kandydat na prezydenta komentował, że wydaje mu się dziwne, że transfer do Barçy dopinał były agent Brazylijczyka.

W żaden sposób. Deco, kiedy nie pracował w klubie, przeprowadził też transfer Raphinhi. Vitor Roque zawsze mu się podobał, a czas przyzna mu rację, bo on jest świetnym piłkarzem. Pierwsze spotkanie miałem z Jordim Cruyffem, Mateu Alemanym i Deco. Potem przeprowadzono operację całkowicie normalnie, jak zawsze. Barça odzyskała całe zainwestowane pieniądze.

Czyli socios lub komisji nic nie musi martwić w tym transferze?

Nie, ludzie zawsze mówią rzeczy, które nie są prawdziwe. Jak w sprawach Neymara, którego sprzedaliśmy za 222 miliony euro, było tysiąc problemów, Yerry’ego Miny, na którym klub zarobił 25 milionów, Emersona czy Arthura, ludzie zawsze mówią głupoty. Operacje zawsze są prowadzone dla dobra klubu.

Mówiłeś o Nemarze. Znów mówi się o jego możliwym powrocie do Barcelony. Ty pracowałeś nad jego przybyciem do klubu. Może wrócić do Barçy?

Tak, Neymar jest piłkarzem, który w lipcu będzie wolnym agentem. Odbudowuje formę w Brazylii. Ten chłopak wie, że nigdy nie powinien był odchodzić z Barcelony. Oczywiście, że gdyby była możliwość powrotu, wróciłby bardzo chętnie.

Według twoich informacji miałby zatem nadzieję na powrót?

Tak, tak.

Naprawdę uważasz, że jest jakaś szansa na powrót?

Tak, jeśli klub zdecyduje się pójść po niego, to może się wydarzyć.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (12)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze