W swoim debiucie w Palmeiras po przerwaniu wypożyczenia do Betisu z Barcelony Vitor Roque odegrał jedną z głównych ról w starciu z São Paolo. Jego drużyna wygrała 1:0 po golu z wywalczonego przez niego kontrowersyjnego rzutu karnego.
W 43. minucie meczu bramkarz São Paulo Rafael popełnił błąd w rozegraniu, podając piłkę prosto pod nogi Vitora Roque, który przyjmując piłkę, zderzył się z ekwadorskim obrońcą Robertem Arboledą i upadł w polu karnym.
Sędzia Flávio Rodrigues de Souza przyznał rzut karny na korzyść Verdão bez interwencji VAR-u, co wywołało pretensje ze strony rywali. Upadek Roque wydaje się dość wymuszony. Rafael Veiga pewnie wykorzystał jednak jedenastkę bardzo mocnym strzałem. Ten gol wystarczył, aby wprowadzić Palmeiras do finału turnieju Paulistão, gdzie czeka już na nich Corinthians.
Vitor Roque opuścił boisko na noszach w 75. minucie z wyraźnymi oznakami zmęczenia fizycznego, ale również z ironicznym uśmiechem na twarzy w kierunku rywali.

Komentarze (10)