Relevo: Wpływ na formę Frenkiego de Jonga miała zmiana jego mentalności

Krystian Cichocki

20 marca 2025, 22:30

Relevo

8 komentarzy

Fot. Getty Images

Frenkie de Jong pokazuje swoje najlepsze oblicze i stał się niezastąpiony. Jak pisze Alex Pintanel (Relevo), Barça tęskniła za nim na Metropolitano, zwłaszcza w pierwszej połowie. Brakowało tempa i większej szybkości w grze piłką. Pedri grał głębiej, aby odbierać piłki i rozgrywać, co również źle wpłynęło na występ Kanaryjczyka.

„Jest w najlepszej formie”, przyznał klub. Frenkie przybył w 2019 roku i miał trudności z adaptacją. Ani Koeman, ani Xavi Hernández nie potrafili wydobyć jego najlepszej wersji. Flick jednak odnosi sukcesy. Nalegał na jego obecność w drużynie, dawał mu szansę za szansą, a gra De Jonga udowadnia, że miał rację. – Bardzo dobrze radzi sobie z piłką i daje nam dużo posiadania. Jestem bardzo szczęśliwy, że mam go w swoim zespole – powiedział Flick przed starciem z Atlético.

Progresu Frenkiego nie da się zrozumieć bez bezwarunkowego wsparcia Flicka. – Brakuje mu ambicji, by uwierzyć w to, jak dobry jest. Jest znacznie lepszy, niż mu się wydaje. Gdyby w to wierzył, byłby bardzo dobrym zawodnikiem – mówiły Relevo źródła, które przebywały w szatni Barçy. – Może ta zimna, nordycka mentalność płata mu figle, ale ma w sobie wiele jakości – podkreślają.

Kontuzja Casadó, która wykluczy go z gry praktycznie do końca sezonu, pozostawia jednego z kapitanów drużyny w roli szefa środka pola. De Jong weźmie na siebie odpowiedzialność za prowadzenie drużyny w ostatnich dwóch miesiącach rozgrywek, a na ławce rezerwowych zasiądzie Eric García. Po tym, jak nie zagrał na Metropolitano, Koeman liczy na Frenkiego w dzisiejszym meczu w Rotterdamie przeciwko Hiszpanii w pierwszym starciu ćwierćfinałowym Ligi Narodów.

W oczekiwaniu na przedłużenie kontraktu

Hansi Flick nie wypowiedział się na temat przyszłości pomocnika, pomimo jego znaczenia w drużynie. – To będzie zależało od klubu i od niego. Zobaczymy – powiedział. Pewne jest to, że sytuacja Frenkiego uległa zmianie. Klub niedawno przekazał mu nową propozycję przedłużenia kontraktu, która utrzymałaby jego obecne wynagrodzenie. Poprzednia oferta wygasła. Prawda jest jednak taka, że scenariusz odwrócił się o 180 stopni. Obecna sytuacja Frenkiego zbliżyła do siebie obie strony. Zawodnik chce zostać, a zarząd Barcelony na niego liczy.

„Dla klubu ważne jest, aby kontynuował”, przyznał klub. Ponadto agent zawodnika, Ali Dursun, ostrzegł już pod koniec roku w oświadczeniu dla holenderskich mediów De Telegraaf. – Frenkie chce tylko jednego – być na tyle sprawnym, by dłużej błyszczeć w klubie, który kocha i w którym czuje się jak w domu. Kto wie, może Barça i Frenkie pozostaną razem przez długi czas – mówił.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (8)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze