Toni Juanmarti z dziennika Sport przedstawił ciekawe kulisy przygotowań do meczu z Atlético. Jego zdaniem Hansi Flick wykorzystał motyw związany z rywalizacją… Brazylii z Argentyną, aby zmotywować swoich podopiecznych.
Według dziennikarza trener chciał wyzwolić dodatkową wściekłość u swoich graczy przed pojedynkiem Atlético, który uważał za kluczowy w zakresie psychologicznym dla marzeń o tryplecie. W tym celu kilka dni przed spotkaniem przekazał drużynie, że musi wygrać, aby zemścić się za swojego towarzysza Raphinhę. Flick miał tak powiedzieć wprost. Powodem są ostatnie wydarzenia związane z niedawną rywalizacją Brazylii z Argentyną.
Wypowiedź Raphinhi w wywiadzie dla Romario wywołała ogromny gniew w obozie Albicelestes. Na Brazylijczyka spadła fala krytyki, która przerodziła się w szyderstwo w związku z dotkliwą porażką Canarinhos 1:4. Już na boisku było sporo napięć między Argentyńczykami i Raphinhą, a nie zabrakło ich także w pomeczowych wywiadach. 28-latek miał wrócić do Barcelony bardzo poruszony pod każdym względem.
Media donosiły o wyczerpaniu zawodnika, także emocjonalnym, i być może dlatego Flick postanowił wykorzystać taki motyw w swoich przemowach do piłkarzy, mając na uwadze, jak lubianym zawodnikiem w szatni jest Rapha. Chciał przekuć frustrację w sportową złość. A w Atlético dużą część zespołu stanowią reprezentanci Albicelestes.
Wydaje się jednak, że topór wojenny między Raphinhą i Argentyńczykami został już w jakimś stopniu zakopany. Po meczu w Ameryce Południowej piłkarzy Barçy wyściskał się z selekcjonerem Lionelem Scalonim, a wczoraj czekał na Rodrigo de Paula w tunelu prowadzącym do szatni. Raphinha wymienił się koszulkami z pomocnikiem Atlético.
Komentarze (6)