Na początku marca informowaliśmy, że Jules Koundé weźmie udział we francuskiej edycji projektu Gerarda Piqué - Kings League. Wczoraj prawy obrońca Barçy zadebiutował w rozgrywkach, wykonując dla swojej drużyny rzut karny.
Drużyna "360 Nation", którą prowadzi Jules Koundé, Aurelien Tchouaméni i Mike Maignan, przegrywała w pierwszym meczu Kings League France 2:4 z FC Slim. Zespół skorzystał z "dzikiej karty" w postaci rzutu karnego wykonywanego przez jednego z "prezydentów". Do piłki podszedł Jules Koundé i... zmarnował jedenastkę. Można powiedzieć, że to już drugi karny z rzędu zmarnowany przez Francuza po serii jedenastek w spotkaniu Ligi Narodów z Chorwacją.
Warto zwrócić uwagę na to, że Koundé poleciał na mecz swojej drużyny specjalnie do Paryża, konkretnie do Parc des expositions de Paris-Nord Villepinte. Można się zastanowić, czy to dobry pomysł, aby zawodnik wykorzystał 3-dniową przerwę między spotkaniami, a tym bardziej przed ćwierćfinałem Ligi Mistrzów, nie tyle na podróż, ile na realny udział w amatorskiej grze, nawet jeśli mowa tylko o jednym kopnięciu piłki.
Komentarze (8)