Kiedy Robert Lewandowski latem 2022 roku przychodził do FC Barcelony, mało kto mógł przypuszczać, że niespełna 3 lata później będzie miał na koncie 100 trafień dla Blaugrany. W dzisiejszym meczu ligowym z Athletikiem, w swoim 147. występie w barwach Barçy, Robert w pięknym stylu trafił do siatki po raz setny. Wcześniej podobnej sztuki dokonał grając dla Borussii Dortmund oraz Bayernu Monachium.
https://x.com/ELEVENSPORTSPL/status/1926719742137483325
Sezon 2022/23
Już w swoim pierwszym sezonie w klubie sięgnął po Trofeo Pichichi, zdobywając 23 bramki w LaLidze, a 33 we wszystkich rozgrywkach. Robert Lewandowski miał piorunujące wejście w LaLigę. Pomijając pierwszy mecz z Rayo Vallecano, Lewy trafiał w siedmiu kolejnych spotkaniach. Jego bramki w ogromnym stopniu przyczyniły się do zdobycia przez Barcelonę mistrzostwa Hiszpanii po 4 latach przerwy, a także wygrania Superpucharu Hiszpanii, w którym trafił do siatki w finale z Realem Madryt.
| Rozgrywki (sezon 22/23) | Gole |
| LaLiga | 23 |
| Liga Mistrzów | 5 |
| Liga Europy | 1 |
| Puchar Króla | 2 |
| Superpuchar Hiszpanii | 2 |
Sezon 2023/24
Druga kampania w Barcelonie była dla Roberta Lewandowskiego znacznie gorsza. Barcelona nie zdołała obronić mistrzostwa, odpadła z Pucharu Króla i Ligi Mistrzów na etapie ćwierćfinału, a w Superpucharze Hiszpanii uległa Realowi Madryt 1:4. Dla polskiego napastnika był to pierwszy od wielu lat sezon, w którym nie udało mu się zdobyć 20 bramek w lidze. W 35 meczach LaLigi trafił do siatki tylko 19 razy, naturalnie nie wystarczyło to na zdobycie Trofeo Pichichi.
Poprzednim razem podobna sytuacja miała miejsce dziesięć lat temu. W sezonie 2014/15, swoim pierwszym w barwach Bayernu, Lewy zakończył sezon Bundesligi z zaledwie 17 bramkami. W sezonie 2023/24 Lewy miał 7 bramek mniej niż w poprzednim, a dokładnie 26 goli w 49 spotkaniach dla Barcelony.
| Rozgrywki (23/24) | Gole |
| LaLiga | 19 |
| Liga Mistrzów | 3 |
| Puchar Króla | 2 |
| Superpuchar Hiszpanii | 2 |
Sezon 2024/25...
Przyjście Hansiego Flicka okazało się dla Roberta Lewandowskiego manną z nieba. Polak już po 29 ligowych kolejkach pobił swój rekord bramek w jednym sezonie LaLigi. Wliczając dzisiejsze trafnie, Lewy ma na koncie 26 bramek. Polak trafiał w tym sezonie w wielu ważnych potczkach, przede wszystkim w Klasyku na Bernabéu, a także w słynnym spotkaniu na Metropolitano, w którym Barça goniła wynik i wyszarpała trzy punkty, zwyciężając Atlético. Napastnik FC Barcelony dołożył jeszcze 15 trafień w pozostałych rozgrywkach, łącznie zdobywając 41 goli w 52 meczach dla Barçy w tym sezonie.
| Rozgrywki (24/25) | Gole |
| LaLiga | 26* |
| Liga Mistrzów | 11 |
| Puchar Króla | 3 |
| Superpuchar Hiszpanii | 1 |
... i wspinaczka w górę rankingu najlepszych strzelców w historii FC Barcelony
W przyszłym sezonie Polak może przebić osiągnięcie ważnych dla Barçy postaci: Neymara, który dla Barçy zdobył 105 bramek, czy Luisa Enrique, mającego 108 trafień na swoim koncie. Robert Lewandowski zajmuje obecnie 19. miejsce w rankingu wszechczasów. Do pierwszej dziesiątki najlepszych strzelców w historii Barçy droga daleka nie jest, może do niej się dostać w następnej kampanii.
Aby wejść do tego elitarnego grona, Lewandowski potrzebuje jeszcze 20 bramek. Obecnie na 10. pozycji plasuje się Josep Escola ze 120 golami. Biorąc pod uwagę, że Robert spędzi w Barcelonie kolejny rok i to jak wygląda czołówka rankingu, w zasięgu polskiego snajpera wydaje się być miejsce 8. Na nim plasuje się Rivaldo i Samuel Eto'o ze 130 bramkami w swoim dorobku.
Komu najczęściej w LaLidze strzelał Lewandowski?
Są zespoły, przeciwko którym dany napastnik lubi strzelać. Ulubionymi ''ofiarami'' 36-latka są Valencia oraz Deportivo Alavés. Przeciwko tym zespołom Lewy trafiał 7-krotnie do siatki w lidze hiszpańskiej. Polak wpisywał się też 5-krotnie na listę strzelców w meczach z Sevillą oraz z Villarrealem, a także pięć bramek od polskiego snajpera ''przyjęła'' Celta Vigo.
Jeśli chodzi o hiszpańskich gigantów, Robert Lewandowski solidarnie podchodzi do strzelania przeciwko obu zespołom z Madrytu. Dwa skalpy przeciwko Atlético Madryt i dwukrotnie trafiał do siatki w ligowych meczach z Realem Madryt.
Gdzie jest sufit?
Robert Lewandowski w sierpniu skończy 37 lat. Nie trzeba być specjalistą od suplementacji, a przede wszystkim wybitnym znawcą sportu, by dostrzec, że Lewy nie daje zespołowi tyle, ile by chciał. Mimo to, Polak jest absolutnym killerem, a ten sezon dowodzi tego doskonale. Hansi Flick, który zna Roberta z czasów Bayernu Monachium wie najlepiej jak ustawić drużynę, by wycisnąć z umiejętności polskiego snajpera jak najwięcej, czyli po prostu, by ten trafiał jak najczęściej do siatki.
Mimo to, 41 goli w 52 meczach dla Barçy w sezonie 2024/25, to prawdziwy dowód na długowieczność polskiego napastnika. Teraz, kiedy przekroczył barierę 100 bramek w swojej przygodzie w FC Barcelonie, z pewnością nie zamierza zwalniać tempa. Przed nim kolejne cele, kolejne rekordy i z pewnością kolejne bramki, które będą budować jego legendę na Camp Nou.
Komentarze (19)