Stan murawy stadionu Rayo Vallecano budzi poważne obawy przed niedzielnym meczem ligowym z FC Barceloną. Po zapewnieniu sobie udziału w Lidze Konferencji, dzięki pewnemu zwycięstwu nad białoruskim Nioman Grodno, Isi Palazón udzielił wywiadu dla programu El Partidazo de la Cadena COPE i przyznał, że stan boiska nie jest dobry.
– Trawa jest w średnim stanie. Mieliśmy problemy w ośrodku treningowym i w ostatnim tygodniu musieliśmy trenować na stadionie, co było odczuwalne. Kiedy stadion służy tylko do gry, a nagle używa się go siedem dni w tygodniu, w końcu trochę się psuje. Jest w złym stanie... to nie murawa, to jak trawnik w moim ogrodzie. Wygląda jak bagno, trawa jest miękka i piłka nie toczy się dobrze – stwierdził Isi Palazón, który następnie przyznał, że piłkarze obawiają się ewentualnych kontuzji spowodowanych złym stanem murawy.
– Jest nam przykro, ponieważ piłka nożna to widowisko i chcemy, aby była ona widowiskiem dla kibiców. Chcemy, aby oglądano dobry futbol i uważam, że mamy drużynę, która jest w stanie to zapewnić. W tym przypadku nie będzie można oglądać jej w pełni, ale to nie nasza wina. Widziałem kilka komentarzy zawodników Barçy, którzy mówili, że są zaniepokojeni i tak dalej. My również jesteśmy zaniepokojeni, ponieważ nie chcemy doznać kontuzji – dodał piłkarz Rayo.
Obrazy murawy w Vallecas są niepokojące i trzeba będzie poczekać, czy Rayo zdoła ją przygotować w ciągu dwóch dni, aby podczas meczu z Barçą nie było ryzyka kontuzji piłkarzy. W zeszłym roku poważną kontuzję na tym stadionie odniósł Marc Bernal, choć nie miało to nic wspólnego ze stanem murawy.
Komentarze (23)