Kiedy w Barcelonie głowią się jak zestawić defensywę, żeby zatrzymać Viníciusa Juniora i Kyliana Mbappe, podobne rozterki rozgrywają się w Madrycie. Niemal pewnym jest, że na lewej stronie obrony zagra Álvaro Carreras, na którego barkach spocznie arcyważne zadanie powstrzymania Lamine Yamala. Młody Hiszpan w przeszłości potrafił już skutecznie bronić przeciwko gwieździe Barçy.
22-letni obrońca trafił na Santiago Bernabéu za 50 milionów euro i z miejsca stał się piłkarzem wyjściowego składu. Kibice Realu pamiętający cztery porażki przeciwko Barçy w ubiegłym sezonie, kiedy Lamine Yamal z łatwością przedzierał się przez zasieki defensywne Los Blancos, zaczęli upatrywać w Hiszpanie nadziei na powstrzymanie skrzydłowego Barcelony.
W trakcie prezentacji Carrerasa pokazano film z jego zagraniami, wśród których znajdowały się pojedynki obrońcy z Lamine Yamalem. W zeszłym sezonie Lamine Yamal i Álvaro Carreras stanęli naprzeciwko siebie dwukrotnie, podczas pojedynków Barcelony z Benfiką. Urodzony w Rocafondzie skrzydłowy nie zdołał wtedy strzelić bramki i zanotował tylko jedną asystę, co nie przeszkodziło Barçy w wygraniu obu tych meczów. Lamine zrehabilitował się strzelając gola i asystując w rewanżowym spotkaniu 1/8 Ligi Mistrzów, w którym Carreras nie mógł wystąpić z powodu zawieszenia.
Jeżeli sięgniemy w dalszą przeszłość, to odnajdziemy jeszcze jeden pojedynek pomiędzy Lamine Yamalem a Álvaro Carrerasem. Kiedy obrońca był wypożyczony do Granady w sezonie 2023/24 zmierzył się ze skrzydłowym Barçy w spotkaniu, które zakończyło się podziałem punktów po wyniku 2:2. Lamine strzelił wtedy bramkę kontaktową i zszedł z boiska w 61. minucie ustępując miejsca... Oriolowi Romeu. Bilans spotkań pomiędzy Lamine Yamalem a Álvaro Carrerasem prezentuje się więc korzystnie dla gwiazdy Barçy: dwa zwycięstwa i jeden remis, przy golu i asyście 18-latka. W niedzielę przekonamy się, czy otoczony lepszymi piłkarsko kolegami obrońca faktycznie ma "patent" na skrzydłowego Barcelony.
Komentarze (13)