Vitor Roque: Cristiano to idol, inspiruje mnie jego mentalność i sposób pracy

Krystian Cichocki

13 listopada 2025, 13:43

AS

2 komentarze

Fot. Getty Images

Wspaniały sezon Vitor Roque w barwach Palmeiras przyniósł mu nagrodę – powrót do reprezentacji Brazylii. Jak sam stwierdził podczas konferencji prasowej, pobyt w Europie zatrzymał jego rozwój. W Brazylii odnalazł swoją drogę, a Carlo Ancelotti docenił jego świetną formę i umieścił go nawet na liście zawodników na mistrzostwa świata, jak poinformował w wywiadzie dla ASa. To trener, którego „Tigrinho” podziwia i uwielbia.

Transfer z Athletico Paranaense w wieku 18 lat: Wyjechałem do Europy bardzo wcześnie. Wiele się nauczyłem dzięki temu doświadczeniu. Powrót do brazylijskiej piłki nożnej nie jest krokiem wstecz, wręcz przeciwnie. Czasami trzeba zrobić krok w tył, aby zrobić dwa do przodu. Luiz Henrique jest tego dowodem, wrócił i zdobył tytuły z Botafogo. Mam nadzieję, że pójdę tą samą drogą: wrócę i zdobędę tytuły.

Marzenie o grze na Camp Nou: Nie chodziło o pieniądze, nie. Jeśli Bóg pozwoli, mam przed sobą jeszcze 10–15 lat kariery. Nie czas o tym myśleć. Ale oczywiście, kiedy odchodziłem, miałem plan kariery. Każdy sportowiec marzy o grze w klubie takim jak Barcelona, jednym z najlepszych klubów na świecie. To marzenie. […] Powrót do Europy i dostosowanie się do nowych warunków to również marzenie. Jeśli Bóg pozwoli, będę nadal wykonywał swoją pracę w Palmeiras, ponieważ obecnie jest to mój cel, a w przyszłości wrócę do Europy.

Carlo Ancelotti: Bardzo się cieszę, że tu z nim jestem. Zawsze oglądałem go w telewizji. Wyjaśnił mi trochę swoją wizję. Odbyliśmy krótką rozmowę, niekoniecznie na temat tego, co powinienem, a czego nie powinienem robić, ale podczas treningów wyjaśnia nam, co powinni robić obaj napastnicy. Mam nadzieję, że będę nadal wykonywał swoją pracę w Palmeiras i zdobędę miejsce w ostatecznym składzie.

Kwestia mentalna: Kiedy wróciłem z Europy, byłem w złym stanie psychicznym, bez pewności siebie. Kiedy trafiłem do Palmeiras, nie wierzyłem w siebie, ale Abel Ferreira obdarzył mnie zaufaniem. Zawsze z nim o tym rozmawiałem. Nawet jeśli grałem słabo, zawsze z nim rozmawiałem, a on wystawiał mnie do meczów. Ciągłość jest bardzo ważna dla piłkarza, aby odzyskać pewność siebie. Dzięki Bogu udało mi się strzelić gole i zaliczyć asysty. Dzisiaj jestem tutaj, w reprezentacji, co jest spełnieniem moich marzeń. Jestem bardzo szczęśliwy.

Powrót do Europy: Oczywiście, że o tym myślę. Dzisiaj jestem bardzo szczęśliwy w Palmeiras, pomagając drużynie. Wiem, że jestem również ważnym elementem. Jestem tutaj bardzo szczęśliwy, więc oczywiście, że bym o tym pomyślał. Ale dzisiaj skupiam się na Palmeiras, na tej końcówce sezonu, która jest dla nas bardzo ważna. Nie wiem, czy powrót miałby wpływ. Być może tak, być może nie. To zależy od każdego sportowca. W moim przypadku powrót do Brazylii był bardzo ważny. Rozmawiałem z trenerem Abelem, który powiedział mi: „Oczywiście, że chcę cię tutaj. Bez wątpienia”. Bardzo ważne jest, aby trener dodawał ci otuchy. Dzisiaj jestem szczęśliwy w Palmeiras.

Abel i Ancelotti: Abel odegrał bardzo ważną rolę w moim powrocie do brazylijskiego futbolu. Od pierwszej rozmowy powiedział mi, że bardzo mnie lubi i chce mi pomóc, nie tylko na boisku, ale także poza nim. I tak właśnie zrobił. Bardzo mi pomógł, dał mi potrzebną pewność siebie, co jest bardzo ważne dla sportowca. Dzisiaj, dzięki Bogu, mogłem wrócić do piłki nożnej. Nie miałem zbyt wielu kontaktów z Ancelottim, więc nie mogę powiedzieć, czy są do siebie podobni, czy nie. Jeśli chodzi o pracę na treningach, to robiłem coś innego. Jako osoba uważam, że Ancelotti jest również niesamowity.

Różnica w stosunku do zawodników powołanych do reprezentacji Brazylii: Ważne jest, aby dobrze grać w swoim klubie. Jeśli dobrze wykonujesz swoją pracę w klubie, nie ma różnicy, ale oczywiście gra w Europie ma większe znaczenie, ponieważ tam grają najlepsi na świecie. Mam nadzieję, że będę nadal ciężko pracował i dawał z siebie wszystko, aby znaleźć się na liście.

Emerytura Cristiano po mistrzostwach świata: To idol. Zawsze mówiłem, że inspiruje mnie jego mentalność i sposób pracy. Byłbym bardzo szczęśliwy, mogąc zagrać w mistrzostwach świata, nie tylko dlatego, że są to ostatnie mistrzostwa Cristiano, ale także dlatego, że reprezentuję Brazylię. Muszę dalej pracować, z pokorą, i jeśli Bóg pozwoli, zagrać w mistrzostwach świata.

Bycie niespodzianką Brazylii: Nie wiem, czy uznałbym to za czynnik zaskoczenia. W Europie wszyscy gracze i drużyny są czujni. Być może w Brazylii jestem teraz bardziej widoczny, ponieważ zbliżam się do finału Libertadores, który wielu śledzi. Mam nadzieję, że pomogę najlepiej, jak to możliwe, zgodnie z zaleceniami trenera. Jeśli tak ma być, również będę bardzo szczęśliwy.

Pozycje napastników w Brazylii: Miejsca są wolne, więc trzeba iść naprzód, dalej pracować i dawać z siebie wszystko w klubie, aby spróbować zdobyć miejsce. Oczywiście pojawiło się kilku nowych graczy na tej pozycji. Być może trener ma już jednego lub dwóch i może zechce trzeciego. Ale trzeba iść naprzód, dalej pracować, aby spróbować zdobyć miejsce.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (2)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze