Hiszpania grała dziś z Turcją w eliminacjach mistrzostw świata. Od pierwszej minuty wystąpiło dwóch zawodników Barcelony, a kolejnych dwóch pojawiło się na murawie z ławki. Jeden z graczy Blaugrany wpisał się na listę strzelców.
Luis de la Fuente wśród swoich wybrańców umieścił Pau Cubarsíego i Daniego Olmo. Dla stopera był to drugi z rzędu występ w podstawowym składzie. Z kolei Olmo w poprzednim pojedynku z Gruzją nie pojawił się na murawie.
Hiszpania wyszła na prowadzenie już w czwartej minucie gry. Dani Olmo wykorzystał dośrodkowanie Marca Cucurelli, zręcznie zachowując się w polu karnym. Potem ofensywny zawodnik Barçy oddał jeszcze dwa groźne strzały. Bez wątpienia był czołową gwiazdą pierwszej części rywalizacji.
Turcy zdołali jednak wyrównać przed przerwą. W 42. minucie do siatki trafił Deniz Gul, który urwał się Cubarsíemu i zdobył swoją pierwszą bramkę w narodowych barwach. Ustawienie Olmo sprawiło, że nie było w tej akcji spalonego. Po pierwszej połowie było 1:1.
Od początku drugiej odsłony na murawie zameldował się Ferran Torres. A jednak to Turcy zaczęli stwarzać groźne okazje. Najpierw efektownym strzałem przewrotką popisał się Yilmaz, ale obronił Unai Simon. W 54. minucie goście wyszli na prowadzenie po idealnym uderzeniu Saliha Ozcana zza pola karnego.
Hiszpania wyrównała w 62. minucie za sprawą Oyarzabala. Demiral znakomitą interwencją na linii po strzale Yeremy’ego Pino odroczył wyrok, ale po chwili napastnik Realu Sociedad wpakował piłkę do siatki. Oyarzabal został pierwszym zawodnikiem w historii reprezentacji Hiszpanii, który strzelił gola lub asystował w dziewięciu meczach z rzędu.
Dani Olmo został zmieniony w 72. minucie. Liczba piłkarzy Barçy na boisku nie uległa jednak zmianie, bo zastąpił go Fermín López. Olmo śmiało można uznać jednym z najlepszych aktorów tego spotkania, choć po bardzo dobrej pierwszej połowie nieco spuścił z tonu w drugiej odsłonie. Miał 90% skuteczność podań i dwa kluczowe zagrania. Stworzył kolegom jedną dużą szansę.
Cubarsí przebywał na boisku pełne 90 minut. Mimo dobrego wyprowadzania piłki (97%), wygrania 4 z 5 pojedynków i zanotowania ośmiu interwencji w defensywie nie wszystkie jego zagrania w obronie były udane, o czym świadczy pierwszy stracony gol. Ferran Torres oddał dwa strzały, a Fermín López wykazywał się aktywnością po wejściu na murawę, ale obaj nie odcisnęli wielkiego piętna na rywalizacji.
Hiszpania w końcówce mocno przycisnęła i trafiła nawet do siatki za sprawą Fermína, ale sędzia odgwizdał spalonego. Ostatecznie drużyna Luisa de la Fuente zremisowała z Turcją 2:2 i pewnie awansowała na mundial.
Komentarze (7)