David Beckham: Chciałbym, żeby Messi po zakończeniu kariery zamieszkał w Miami. Ale Leo powiedział mi, że myśli tylko o życiu w pobliżu Camp Nou. Żaden piłkarz nie kocha Barcelony tak jak on. Widać herb Barçy na jego nodze - nawet na jego butelce z wodą.
- W końcowych minutach chcieliśmy po prostu dokończyć robotę. Pełne uznanie dla Vancouver - zagrali świetny mecz i nieustannie na nas naciskali. Kiedy strzelili gola, przez chwilę kontrolowali tempo, ale dało się poczuć zmianę, gdy odzyskaliśmy piłkę w środku pola. Kiedy dajesz piłkę Leo, on tworzy sytuacje. Drużyna pozostała zjednoczona.
- Przeżyłem wiele bezsennych nocy. Ale wiecie co? Zawsze wierzyłem w Miami i w to, że da się tu stworzyć drużynę. Znalazłem idealnych partnerów i kiedy już ich miałem, wiedziałem, że wszystko jest możliwe. Jak głosi napis na plecach naszych koszulek: wolność, by marzyć.
Komentarze (24)