Wygrana z Racingiem Santander w czwartek była jedenastym zwycięstwem z rzędu i tym samym Hansi Flick wyrównał najlepszą serię Luisa Enrique. Javi Miguel przypomina, że to Frank Rijkaard może pochwalić się jeszcze lepszym wynikiem, czyli 18 wygranymi w sezonie 05/06.
Ta seria Hansiego Flicka musi robić wielkie wrażenie, gdyż przez 10 lat nie udało się wyrównać osiągnięcia Luisa Enrique z sezonu 2014/15. Wtedy był to sezon tripletu, więc apetyty culés nie bez powodu również i w tym sezonie stają się coraz większe. Dobra passa niemieckiego szkoleniowca i jego podopiecznych zaczęła się po bardzo słabym występie w Londynie, gdzie ulegli Chelsea 0:3 i choć czerwona karta Araujo nie pomogła w rywalizacji z angielskim zespołem, to wydawało się, że kolejne tygodnie będą bardzo trudne. Dla Urugwajczyka rzeczywiście były, gdyż udał się on na długi odpoczynek i dopiero ostatnio wrócił z powrotem do treningów z kolegami, ale Barça zaczęła się poprawiać i prezentować coraz lepszą formę, czego ukoronowaniem było zdobycie Superpucharu w niedzielę. To rekordowa trzecia wygrana z rzędu w finale z Realem Madryt.
Jeśli już mówimy o rekordach, to Miguel prezentuje kolejne, które są teraz na celowniku Flicka. Passa 18 wygranych to osiągnięcie Franka Rijkaarda, w których to brylowali Samuel Eto’o oraz Ronaldinho (strzelcy odpowiednio 14 i 9 goli). Pep Guardiola może się pochwalić rekordem zwycięstw w meczach ligowych. W sezonie 10/11 udało mu się ich zgromadzić aż 16 (obecnie Barça ma ich 9). Co ciekawe absolutny rekord należy do Realu Madryt Carlo Ancelottiego, który miał serię 22 zwycięstw w lidze, ale nie wygrał mistrzostwa i został zwolniony. Jeśli chodzi o ligi europejskie, to najlepszą passą może pochwalić się Ajax z Johanem Cruyffem (71/72), który miał aż 26 kolejnych wygranych oraz… Bayern pod wodzą Hansiego Flicka z 23 zwycięstwami w sezonie 19/20.
Komentarze (13)