W hiszpańskich mediach pojawia się coraz więcej rozważań dotyczących nadchodzącej kampanii wyborczej w FC Barcelonie. Javi Miguel na łamach portalu Culemania zwrócił uwagę, że potencjalnie jedną z kart opozycji może być w tym całym procesie Leo Messi. Z kolei Luis F. Rojo z Marki pisze na temat nastawienia samego Argentyńczyka przed wyborami.
Dziennikarz wbrew wszelkim spekulacjom uważa, że Messi na dziś nie zamierza ingerować w proces wyborczy. Argentyńczyk nie planuje nikogo popierać i pozostanie na uboczu. Crack z Rosario skupia się na rozpoczęciu nowego sezonu w Interze Miami i przede wszystkim na przygotowaniach do mistrzostw świata. Inna sprawa, jak jego napięte relacje z prezydentem Joanem Laportą spróbuje wykorzystać opozycja.
Rojo podkreśla, że Messi chce wrócić do Barcelony, ale nie zamierza angażować się w wyborach, mimo zaszłości z Laportą. Według dziennikarza dopiero po zakończeniu mundialu Argentyńczyk zacznie myśleć o powrocie do Barçy, choć nie wiadomo, w jakiej roli i kiedy.
Komentarze (22)