Niedzielne spotkanie z Levante to najlepsza możliwa szansa na "reset". Drużyna musi zareagować na dwie bolesne porażki z rzędu z Atlético Madryt i Gironą, a dodatkowo zwycięstwo pozwoli wrócić na fotel lidera po wczorajszej porażce Realu Madryt z Osasuną. To okazja na diametralne odwrócenie dynamiki jednym meczem u siebie z drużyną z dołu tabeli. Brzmi prosto.
Najmocniejsza rzecz, która wybrzmiała przed tym meczem, nie dotyczyła ustawienia czy nazwisk, tylko stanu głowy: powrotu pewności siebie i wspólnego rytmu. Flick mówił wprost, że u siebie trzeba wygrać, bo zwycięstwo ma przywrócić pewność - a kiedy jej brakuje, wątpliwości pojawiają się naturalnie.
"Wszyscy są w 100% przekonani do tego, jak mamy grać"
"Zawodnicy są przekonani do tego, co robimy, do naszego stylu gry, do sposobu, w jaki graliśmy w poprzednim sezonie, do naszej filozofii, ale także do tego sezonu - z pięciu możliwych trofeów zdobyliśmy cztery. Tak to wygląda" - mówił na konferencji prasowej trener. "Rozmawiałem z wieloma piłkarzami o tym, jak chcemy grać, i wszyscy są do tego przekonani w 100%. Musimy jednak pamiętać, że wróciliśmy do normalnego życia piłkarskiego, a w nim zdarzają się też porażki. To nie jest miłe, zwłaszcza w klubie takim jak Barcelona, bo wszyscy chcą wygrywać. Musimy to zaakceptować, ale jednocześnie musimy robić wiele rzeczy dużo lepiej" - powiedział Flick.
Wspomniana konferencja prasowa rozpoczęła się z lekkim opóźnieniem, a powodem tego była kolejna długa rozmowa trenera z zawodnikami w szatni. Flick skomentował to tak: "Chodziło o to, że pozwalamy rywalom na zbyt wiele sytuacji przeciwko nam. Właśnie o tym rozmawialiśmy - co musimy poprawić i co jest konieczne, aby wrócić na właściwą drogę. Była to otwarta i bardzo ważna dyskusja, ale na końcu musiałem jasno postawić sprawy i tak zrobiłem. To ważne, by rozmawiać o konkretnych sytuacjach, zastanawiać się, jak możemy to zrobić i jak tym zarządzać, ale ostatecznie nasza droga musi być jasno określona. I dokładnie to zrobiliśmy, dlatego zajęło to trochę więcej czasu niż zwykle". Fernando Polo z Mundo Deportivo podaje, że łącznie w ostatnich dniach odbyto trzy takie rozmowy.
Bilans, tabela i powrót kontuzjowanych sprzyjają
W lidze Barça ma w tym sezonie perfekcyjny bilans u siebie: 11 zwycięstw w 11 meczach, przy 34 golach strzelonych i 5 straconych. Co więcej w ligowych meczach domowych z Levante Barça także ma komplet: 16 zwycięstw w 16 spotkaniach. To nie gwarantuje niczego, ale jasno podpowiada, jak powinien wyglądać przebieg spotkania.
Pamiętajmy jednak, że Levante, choć zajmuje obecnie dopiero 19. miejsce w tabeli, pokazało na początku sezonu Barcelonie, że nie można go lekceważyć. W sierpniu w Walencji Barça przegrywała do przerwy 0:2, a mimo to odwróciła mecz, wygrywając 3:2 po golu w doliczonym czasie.
Takie i wiele innych ciekawych statystyk oraz wyniki na żywo znajdziesz u naszego Partnera - aplikacji Superscore.
Najbardziej pozytywny news tygodnia to powrót jakości do treningów: Pedri oraz Marcus Rashford wrócili do pracy z zespołem, a Flick dopuszcza scenariusz, w którym Kanaryjczyk dostaje dziś minuty. Pomocnik, którego bardzo brakowało, ma być odpowiednio przygotowywany do rewanżu z Atlético Madryt w Pucharze Króla z meczem ligowym z Villarrealem na Camp Nou po drodze.
Ramadan i mecze o 16:15
Według słów Flicka z konferencji prasowej, jedynym zawodnikiem obchodzącym obecnie Ramadan w drużynie jest Lamine Yamal. Mundo Deportivo podaje, że FC Barcelona przygotowała szczegółowy i ściśle kontrolowany protokół żywieniowo-nawadniający dla Lamine Yamala na okres Ramadanu, aby nie pozostawiać niczego przypadkowi. Problemem są zwłaszcza mecze rozgrywane o 16:15, gdy zawodnik wciąż jest na poście, bez możliwości jedzenia i picia aż do zachodu słońca. A zauważmy, że o tej porze Barcelona zagrała nie tak dawno z Mallorcą, zagra tak dziś, a także w kolejnym meczu ligowym z Villarrealem.
Klub położył nacisk na intensywne nocne nawodnienie, wieloetapowe posiłki oraz wcześniejsze przygotowanie organizmu jeszcze przed rozpoczęciem Ramadanu. Sztab medyczny i dietetyczny monitoruje obciążenia, regenerację i samopoczucie piłkarza, traktując post jako czynnik do zarządzania, a nie usprawiedliwienie sportowe. Celem jest utrzymanie zdrowia i wydajności Yamala w kluczowym momencie sezonu.
Szansa na dobre sędziowanie?
Spotkanie poprowadzi Javier Alberola Rojas, którego Komitet Techniczny Arbitrów wybrał jako najlepszego sędziego w sezonie 2024/25. Podobnej oceny dokonało Archivo VAR, co oznacza, że Alberola Rojas, wbrew powszechnej opinii o hiszpańskich sędziach, nie musi być taki zły. Jego bilans z Barceloną jest bardzo pozytywny dla Blaugrany: 12 meczów, 9 zwycięstw, 2 remisy i tylko jedna porażka. Jego sylwetkę dokładniej przedstawiliśmy w tym artykule. Za system VAR w tym spotkaniu odpowiedzialny będzie Jorge Figueroa Vázquez.
Komentarze (13)