Klimat remontady przed meczem Barçy z Atlético coraz mocniej się nakręca. W różnych punktach Barcelony zaprezentowano transparenty przypominające o słynnych meczach, w których Katalończycy odwracali losy rywalizacji.
Kibice inspirują się przed rewanżem z Atléti pewnymi legendarnymi remontadami z historii klubu. Jako pierwsza wymieniona jest potyczka z Ipswich na Camp Nou w 1/8 finału Pucharu UEFA. Anglicy u siebie wygrali 3:0, ale w drugim spotkaniu to Barcelona zwyciężyła w takim samym stosunku (po dwóch golach Johana Cruyffa), a awans wywalczyła po rzutach karnych.
Co ciekawe, identyczna sytuacja miała miejsce rok później na tym samym etapie Pucharu Zdobywców Pucharów. Barcelona przegrała z Anderlechtem na wyjeździe 0:3, ale u siebie wygrała 3:0 i znów jedenastki przyniosły jej sukces.
Blaugranę stać było na dokładnie taki sam wyczyn w Pucharze Mistrzów. W półfinale rozgrywek 1985/86 Katalończycy przegrali w Goteborgu 0:3, by wygrać po identycznym wyniku na Camp Nou (hat-trick Pichiego Alonso) i awansować po rzutach karnych.
Kibice wspominają też remontadę z… Atlético. Tym razem nie mówimy o dwumeczu, tylko jednym spotkaniu ćwierćfinału Pucharu Króla. Atléti prowadziło 3:0, ale Barça zdołała zredukować straty do jednej bramki. Później Milinko Pantić znów powiększył przewagę Rojiblancos (jego czwarty gol w tym meczu!), ale kolejne trzy trafienia Barcelony dały jej wygraną 5:4 po hat-tricku Ronaldo Nazario.
Nie mogło w tym gronie zabraknąć również baneru poświęconego rywalizacji z PSG w Lidze Mistrzów 2016/2017, gdy po porażce w Paryżu 0:4 Barça potrafiła zwyciężyć na Camp Nou 6:1 i wywalczyła awans.
Wszystkie te wydarzenia zostały upamiętnione na transparentach. Wśród pojawia się także "Atlético Madryt 2026". Widać, że fani wierzą, że może dziś dojść do czegoś wielkiego.
Komentarze (6)