Victor Font jasno wyraża chęć przywrócenia współpracy z Leo Messim, jeśli wygra niedzielne wybory prezydenckie. Kandydat na prezydenta klubu przypomniał odejście Argentyńczyka w 2021 roku, atakując przy tym Joana Laportę, że nie zatrzymał legendy w klubie.
Victor Font: Wykorzystałeś go w 2021 roku. Gdybyśmy spojrzeli na socios, którzy domagają się zmian, lub na tych, którzy chcą konfrontacyjnej Barcelony... Messi chce zmiany, Xavi chce zmiany. Były prezydent odnosi się tylko do wykonanej pracy. Bardzo chcemy pojednania klubu z Messim. Stanie się ono rzeczywistością za trzy dni. Pracowaliśmy nad trójstronnym projektem na przyszłość z Leo. Po pierwsze, bylibyśmy zachwyceni, gdyby Messi reprezentował klub jako honorowy prezes. Po drugie, jeśli chodzi o generowanie przychodów. Koniec współpracy z Messim kosztował klub mnóstwo pieniędzy. Mamy otwartą ranę. Płakał na waszych oczach. Po trzecie, Messi, dyrekcja sportowa i Flick zdecydują o najlepszym pożegnaniu; mógłby rozegrać kilka meczów.
Font również skrytykował zarząd, podkreślając delikatną sytuację, w jakiej znajduje się klub w kwestii zadłużenia:
''Największym problemem z jakim się borykamy jest to, że dług Barcelony wzrósł 2,5-krotnie. To największy dług ze wszystkich klubów piłkarskich'' - powiedział kandydat na prezydenta, dodając, że ''obecny model zarządu zakłada nadmierną eksploatację Camp Nou, opierającą się na turystach i kibicach, którzy muszą wydawać niewiarygodne kwoty, żeby oglądać mecze''.
Komentarze (16)