Eddie Howe poinformował na swojej konferencji, że Bruno Guimarães będzie podróżował razem ze swoimi kolegami do Barcelony, ale nie będzie mógł zagrać, a jedynie będzie wspierał swoich kolegów mentalnie. Kapitan Srok jest prawdziwym amuletem dla swojego zespołu i jego obecność na pewno pomoże Newcastle w tym trudnym wyzwaniu, jakim będzie próba wygranej na Camp Nou.
Na konferencji przed dzisiejszym meczem z Chelsea, Eddie Howe przekazał informacje o obecnym stanie swojego kapitana: „Bruno poleci z nami w poniedziałek. Jego planem jest bycie z drużyną, nie żeby zagrać, ale żeby wspierać swoich kolegów. Pracuje bardzo ciężko, żeby wrócić do grania. Mam nadzieję, że będzie gotowy do gry po przerwie na reprezentacje”. Następnie pochwalił swój zespół za to jak zagrali z Barceloną: „Zawodnicy zaprezentowali się bardzo dobrze. Oczywiście wielkim rozczarowaniem był gol stracony w końcówce, ale jestem dumny z ich występu”.
Guimarães jest niesłychanie ważnym piłkarzem w zespole Srok. Przed obecną kontuzją, z 13 meczów, które Newcastle grali bez niego, wygrali tylko jeden. W przypadku tego urazu jest zdecydowanie lepiej, gdyż w ośmiu spotkaniach bez swojego kapitana, udało się wygrać cztery. Jednak trzeba wspomnieć o tym, że dwie wygrane to starcia z Karabachem (z całym szacunkiem), a jedno (z Aston Villą), to mecz, w którym przegrywali, ale czerwona kartka dla bramkarza pod koniec pierwszej połowy, bardzo mocno wpłynęła na obraz gry. Tak czy inaczej, brak Bruno na boisku powinien być bardzo dobrą wiadomością dla Barcelony, która jednak musi zagrać o niebo lepiej niż w pierwszym meczu.
Komentarze (1)