Robert Lewandowski nie ma za sobą udanego meczu z Sevillą. Polak mimo kilku szans nie zdołał strzelić gola, choć być może udałoby mu się to, gdyby nie… maska ochronna.
W jednej sytuacji Lewy wyraźnie narzekał, że ta osłona przeszkodziła mu przy dogodnej okazji bramkowej. Dani Olmo posłał świetne dośrodkowanie, a środkowy napastnik dobrze poszedł na piłkę, ale jednak nie trafił w bramkę. Swoim gestem po tym strzale Lewandowski wyraźnie pokazywał, że to maska utrudniła mu strzelenie gola.
Warto przypomnieć, że już wcześniej 37-latek podkreślał dyskomfort związany z grą w takich warunkach. Zobaczymy, kiedy Lewandowski będzie mógł zrezygnować z tej dodatkowej ochrony.
Komentarze (24)