Joan Laporta wziął udział w programie „Onze” telewizji TV3, w którym omawiano dziedzictwo Johana Cruyffa. Prezydent Barcelony nieoczekiwanie uznał wręcz Holendra za najlepszego piłkarza w dziejach, nawet przed Leo Messim.
- Bardzo chwalimy postać Johana, ponieważ był rewolucją jako trener, ale mamy też obraz Johana jako piłkarza, dla mnie był najlepszy w historii futbolu. Z całym szacunkiem dla tak świetnych zawodników jak Pelé, Maradona, Ronaldinho czy Messi, Johan łączył to wszystko. I ponadto jedna rzecz, którą ma niewielu graczy, to przywództwo - powiedział Laporta.
- Johan przyszedł, gdy moje pokolenie miało z 10 lat. Przybył z włosami w stylu Beatlesów, w koszulach i dzwonowatych spodniach. To wszystko było świeże i nowoczesne. Pragnął wolności, naznaczyło mnie to, gdy miałem 10 lat.
- Jako zawodnik był uosobieniem elegancji. Już wtedy był rewolucją. Moje pokolenie próbowało biegać jak on, dotykać piłki jak on, zewnętrzną częścią stopy. Był najbardziej estetycznym piłkarzem, jakiego widziałem w życiu. Był wirtuozem. Miał piłkę, odwracał się i uciekał z nią, próbowaliśmy to wszystko naśladować.
- Ilekroć mam dylemat, myślę, co zrobiłby Johan. Dobrze jest wykonać to ćwiczenie, ponieważ on był odważny i zdeterminowany w sprawach, które należało wykonać. Zawsze dobrze jest wiedzieć, jaką decyzję podjąłby on. Jest osobą, która bardzo nas naznaczyła.
Komentarze (41)