W Kanale Sportowym pojawił się wywiad ze znanym dziennikarzem Guillemem Balagué. W rozmowie z Dominikiem Piechotą zabrał on głos na temat przyszłości Roberta Lewandowskiego, a także niesnasek między polskim napastnikiem a Leo Messim.
Balagué uważa, że Lewy mógłby w przyszłości przenieść się do Arabii Saudyjskiej. – Wyobrażam sobie, że Laporta chce obniżyć pensję Lewandowskiemu. Kto akceptuje coś takiego? Nie wiem, czy Robert to zaakceptuje. Ja, szczerze mówiąc, widzę go w Arabii Saudyjskiej w jakimś momencie [kariery]. Walczącego z Cristiano Ronaldo o miano najlepszego strzelca. Kiedy? Zobaczymy, ale to mogłoby się wydarzyć tego lata.
– Propozycja finansowa [z Arabii Saudyjskiej] jest brutalna. Nie dostanie niczego podobnego. Jeśli Robert zrozumie, że liga saudyjska rośnie, i że jest konkurencyjna, do tego będzie kapitanem statku, wielkim liderem… Jest wiele atrakcyjnych rzeczy dla zawodnika w jego wieku. Zobaczymy, mam wrażenie, że nie podjął jeszcze decyzji. Myślę, że sam Robert chciałby zostać w Barcelonie, ale są tutaj pewne rzeczy do rozstrzygnięcia – powiedział Balagué, który zwrócił uwagę na kwestie finansowe Barcelony w kontekście nowego kontraktu.
Dziennikarz opowiedział też o napiętych relacjach Lewandowskiego z Messim. – Leo uznał, że Robertowi zabrakło do niego szacunku, podczas gdy obaj odbyli tę samą podróż i powinni się szanować. Leo dał mu jasno do zrozumienia, że stracił do niego szacunek. Trochę powstało to z wrażenia, że Robert tego nie akceptował [wygranej Złotej Piłki Leo w 2021 roku]. Uważał, że na nią zasługiwał. Nie wiem, czy to błędna interpretacja czy nie, ale opublikowano parę słów Roberta, których Leo nie przyjął najlepiej. Myślę, że Robert, na swój sposób, przeprosił. Leo nie złości się, gdy ktoś mówi, że jest lepszy, lub gdy przegrywa nagrodę indywidualną, ale złości się, gdy komuś brakuje do niego szacunku – opisuje Balagué, który dodał, że trudno byłoby doprowadzić do spotkania przy wspólnym stole, trudniej niż w przypadku Cristiano Ronaldo i Leo.
– Robert w swoim pierwszym etapie w Barçy miał drobne nieporozumienia z młodymi piłkarzami Barçy. Oni rozumieli, że jest wielkim zwycięzcą, ale nie rozumieli jego zachowania, chęci zwrócenia uwagi wszystkich, żeby drużyna grała na niego. Kiedy oni też czuli się wystarczająco ważni. Wraz z przybyciem Hansiego Flicka osiągnięto lepsze porozumienie i teraz wszyscy lepiej się rozumieją. Teraz już Robert nie myśli, że jest najważniejszy – Balagué scharakteryzował temat relacji z młodymi piłkarzami w Barcelonie.
Całą rozmowę z Balagué, w której dziennikarz opowiada również o cechach osobowości Leo Messiego, można zobaczyć na kanale Kanału Sportowego na YouTube.
Komentarze (25)