Hansi Flick odpowiedział na pytania dziennikarzy podczas konferencji prasowej przed pierwszym ćwierćfinałowym starciem z Atlético Madryt w Lidze Mistrzów na Spotify Camp Nou.
[Marc Brau, media klubowe]: Graliście z Atlético Madryt czterokrotnie w tym sezonie. Każde spotkanie miało swoją historię, była remontada i wysokie zwycięstwa jednej z drużyn. Czy wyciągasz jakieś wnioski z tych meczów, czy Liga Mistrzów to zupełnie inna historia?
Hansi Flick: To zupełnie coś innego. Liga Mistrzów to najważniejsze rozgrywki, wszyscy chcą pokazać swoją najlepszą wersję. Zarówno piłkarze Barcelony jak i Atlético Madryt mają takie podejście. Gramy przeciwko trudnemu rywalowi, mają fatastycznych graczy, ale jesteśmy w stanie awansować i tego chcemy.
[Ramón Salmurri, Catalunya Radio]: Jesteśmy w kwietniu, który będzie stał pod znakiem kolejnych pojedynków z Atlético. Czy przed meczem jesteś w stanie powiedzieć, że Barcelona ma lepszą drużynę niż Atléti?
Atléti to trudny przeciwnik, mają odpowiednie podejście, mentalność, szybkich piłkarzy. Widzieliśmy to już w sobotę, dali odpocząć kilku zawodnikom, ale wciąż mieli dużą jakość. Kochają się bronić i wiedzą jak to robić. Nie jest tak łatwo strzelić dwa gole Atlético, to mogę powiedzieć. Zawsze jest trudno, będzie wiele emocji, jutro damy z siebie wszystko, ale wiemy, że czeka nas rewanż. Już nie moge się doczekać, myślę pozytywnie, wygraliśmy z Newcastle w zasłużony sposób, chcemy osiągnąć nasz cel.
[Marta Ramón, RAC1]: Mówisz o emocjach, które charakteryzują takie spotkania. Atlético Madryt to drużyna, która wnosi intensywność i agresywność do meczówm Macie czterech piłkarzy zagrożonych zawieszeniem. Trzech z nich jest w teorii podstawowym wyborem: Lamine, Fermín i Gerard Martin. Jak przeciwdziałać tej agresywności, mając na względzie mecz rewanżowy?
Nie akceptuję wymówek ani bicia się z rywalami. Skupiamy się na naszym występie, na tym co możemy zrobić na murawie. Nie lubię narzekać ani dyskutować z rywalami. Skupiamy się na tym co jest w naszych rękach, nie ma kłótniach z sędziami. Oni też mają kilku zawodników, którzy mogą być zawieszeni, więc mają podobną sytuację.
[Santi Valle, SER Catalunya]: Cancelo przed chwilą powiedział, że musicie być gotowi na każdy scenariusz, ale idealnie byłoby gdyby zaonczyć dwumecz w pierwszym spotkaniu. Czy taki komunikat przekazałeś swoim zawodnikom? Chcecie osiągnąć tu świetny rezultat, biorąc pod uwagę jak trudno gra się na Metropolitano?
Mamy swoją filozofię gry w piłkę i musimy się na niej skupić. Kiedy nie pressujemy nasi przeciwnicy mogą łatwo bronić przestrzeń i atakować wolne pole, widzieliśmy to przy ich pierwszej bramce. Musimy to robić zecydowanie lepiej. Ważne jest to, że jesteśmy skupieni, jesteśmy gotowi na ten dwumecz. To jest Liga Mistrzów, każdy chce w niej grać. Mamy kolejną szansę żeby dojść do półfinałów i to jest nasz cel.
[Alejandro Seguro, Marca]: Przed chwilą rozmawialiśmy z Cancelo, pytaliśmy go o jego poziom, mówił że czuje się bardzo dobrze. Był pytany również o swoją przyszłość, chciałbyś żeby został na kolejny sezon?
Nie chcę rozmawiać o przyszłości. Chcę mówić o teraźniejszości. Cancelo wykonuję świetną pracę. Grał w Meksyku z Reprezentacją Portugalii i czekała go długa podróż do domu. W sobotę pokazał wysoki poziom, każdy widział jak zmęczony był po spotkaniu. To co mogę powiedzieć, to że jest fantastycznym profesjonalnym zawodnikiem, z niesamowitą jakością techniczną. Bardzo nam pomaga, doceniam to.
[Alfredo Martínez, Onda Cero]: Trzy mecze z Atlético Madryt. Niektórzy uważają, że twoi piłkarze dali z siebie za dużo w sobotę, a Simeone dał odpocząć swoim zawodnikom. Myślisz, że aspekt fizyczny będzie najważniejszy, a wasze zmęczenie po spotkaniu ligowym zostanie wykorzystane w tym dwumeczu?
Mam nadzieję, że nie. Nigdy nie wiesz jak zarządzać minutami, czy robisz dobrze czy źle. Jutro zobaczymy, ale nie mieliśmy wielu opcji na zmiany. Chcemy wygrać LaLigę, to było dla nas ważne zwycięstwo. Jutro będzie inaczej, każdy w Lidze Mistrzów chce wygrać, każdy gra na najwyższym poziomie. Wszyscy będą oglądać te spotkania, więc piłkarze chcą się pokazać z najlepszej strony.
[Angel Pérez, Mundo Deportivo]: Przed chwią mówiłeś, że kiedy nie pressujecie to ułatwiacie rywalowi odnajdowanie przestrzeni. Atlético Madryt wykorzystuje swoich skrzydłowych i strzelali wam w ten sposób bramki. Martwi cię to? Pracowaliście nad tym aspektem?
Przygotowujemy się na każdy mecz, nie jest to proste. Wszyscy muszą być zaangażowani w obronę, potrzebujemy dobrej struktury i ustawiania się. Piłkarze muszą pomagać sobie w pokrywaniu pozycji, to ważne żeby każdy był zaangażowany w defensywę.
[Joan Domenech, El Periódico]: Czy w trakcie trzech dni można przygotować coś, żeby zaskoczyć rywala, czy to za mało czasu?
Ostatni dwa dni odpoczywaliśmy, dzisiaj trenowaliśmy, ćwiczyliśmy coś specjalnego. Piłkarze już to znają, ale warto to przypomnieć i zrobić na boisku, nie tylko w salfe konferencyjnej. Zrobiliśmy to dzisiaj i oby piłkarze zrobili to jutro.
[Pol Ballus, The Athletic]: Chciałbym spytać o 4:0 z Atlético Madryt. Czy to był punkt zwrotny dla drużyny w tym sezonie? Pozwoliło ci to ocenić co drużyna robi dobrze a co źle? Pomogło ci to przygotować się do tego dwumeczu?
Tak, czemu nie, czasem takie sytuacje się zdarzają. Później z Gironą graliśmy na innym poziomie, robiliśmy pewne rzeczy dużo lepiej. Mamy bardzo młodą drużynę, nasi środkowi obrońcy Cubarsí i Gerard Martín wykonują świetną pracę. Grają każdą minutę każdego spotkania, bardzo to doceniam. Oczywiście to normalne, że w niektórych sytuacjach nie podejmują odpowiednich decyzji, ale tak to już bywa, sa młodzi.
[ESPN]: Rashford nie wykonuje takiej pracy bez piłki jak Raphinha, czy widzisz w nim poprawę od momentu, w którym do was trafił?
To część naszej gry, bardzo istotna. Kiedy ma piłkę to każdy wie, że jest z nią fanatyczny, radzi sobie w sytuacjach 1:1. Ale obrona to częśc gry, część futbolu. Rashford dobrze sobie radzi, zaadaptował się. Musi pomagać swoim kolegom na bokach, ponieważ Atlético atakuje skrzydłami.
[Elizabeth Comley, BBC]: Jak ważna jest psychologiczna przewaga wynikająca z tego, że zaledwie kilka dni temu ograliście Atlético? W jakich kwestiach twoja drużyna powinna się poprawić, żeby znów wygrać?
Jak już mówiłem Liga Mistrzów jest inna. Każda drużyna gra na najwyższym poziomie. Jutro ważne będzie, żebyśmy grali w naszym stylu. Każdy musi być pod grą, pokazywać się, udzielać w ataku i obronie, każdy musi być częścią drużyny. Nasza ofensywa będzie ważna, muszą naciskać. Mam poczucie, że relacja naszej drużyny z kibicami jest bardzo dobra, fani wiedzą kiedy potrzebujemy pomocy. Jutro będziemy jej potrzebować.
[David Ibañez, El Desmarque]: Widzieliśmy, że po zagraniach Lamine Yamala przekazywałeś mu instrukcje z ławki, a on nie wydawał się z nimi zgadzać. Czy to właśnie spowodowało jego wściekłość, którą widzieliśmy po meczu? Nie celebrował również gola Lewandowskiego. Czy rozmawiałeś z nim w szatni?
Mówiłem już w sobotę, że próbował wszystkiego. Lamine miał piłkę, drużyna się poruszała, przerzucili ją na drugą stronę. João miał sytuację 1:1, Robert strzelił gola barkiem. Musicie pamiętać, że Lamine ma 18 lat, on jest niewiarygodny. Musisz obejrzeć powtórkę meczu, to co on robi jest niewiarygodne. To jak gra 1 na 1... To fantastyczne, ale on ma tylko 18 lat! Czasem może być zły, na przykład z powodu zmiany, albo kiedy przedrybluje czterech rywali i spudłuje. Czasem jest sfrustrowany, bo nie strzelił bramki, ale tak już jest. To dobrze, że jest emocjonalny. Wspieramy go, jest fanstastycznym piłkarzem, idzie dobrą drogą. Nie wszystko co robi powinno generować taką burzę wokół naszej drużyny, zawsze wszyscy na niego patrzą. Jest fantastyczny, ale ma tylko 18 lat. Każdy z nas popełnia błędy, powiedziałem mu: możesz to robić, ja cię zawsze będę bronił. Na boisku pokazuje, jaki jest dobry, będzie jednym z najlepszych a może najlepszym piłkarzem na świecie w przyszłości.
Komentarze (21)