Deco podczas swojej niedawnej prywatnej podróży do Brazylii udzielił wywiadu portalowi GE.com, w którym między innymi podsumował swoją karierę, od udanego okresu jako zawodnik po obecną rolę w Blaugranie. Jednym z tematów, o które zapytano Deco, było to, czy powrót Leo Messiego jest realny, aby mógł jeszcze zagrać w koszulce Barçy przed zakończeniem kariery.
– To złożona sprawa. Dużo o tym mówiono już podczas kampanii prezydenckiej. Jego nazwisko pojawiało się cały czas. Messi jest najlepszym piłkarzem w historii Barcelony; dla mnie najlepszym piłkarzem w historii futbolu lub jednym z najlepszych – zaczyna wyjaśniać.
– Chcielibyśmy, aby piłka nożna była wieczna pod każdym względem; jest wiele rzeczy, które chcielibyśmy, aby były wieczne, ale one się kończą. Mają początek, rozwój i koniec. Spekulowanie na ten temat wydaje mi się trochę bez sensu. Ten scenariusz powrotu, przynajmniej odkąd tu jestem, nigdy nie był rozważany – zauważa.
Co więcej, potwierdza, że nie doszło do żadnych kontaktów. – Nie zdarzyło się, żeby Leo Messi lub ktoś z jego otoczenia zadzwonił i powiedział: „Hej, chcę wrócić, chcę grać”. To wszystko to tylko plotki, wiele nierealnych rzeczy. Nie wyraził takiej woli; opublikował post na Instagramie, w którym napisał, że pewnego dnia chciałby wrócić, ale nie sprecyzował tego. Rozmawianie o tego typu sprawach z tak wielkim piłkarzem jak Leo nie ma zbytniego sensu, jeśli nie ma nic realnego ani konkretnego – stwierdza.
Deco, który był kolegą Leo w szatni, opowiada się za zorganizowaniem uroczystego pożegnania dla Messiego, ale przypomina, że jej organizacja zależy od innych struktur w klubie, a nie od działu sportowego. – To oczywiste, że w dniu, w którym trzeba będzie zorganizować uroczystość dla Messiego, nie będzie to zależało ode mnie – wyjaśnia.
Dyrektor sportowy Barcelony nie wie, czy wizyta Leo Messiego na budowie stadionu Spotify Camp Nou, która miała miejsce w listopadzie, była dla klubu zaskoczeniem. Odbyła się ona podczas pobytu gwiazdy w Barcelonie przed serią meczów towarzyskich z reprezentacją Argentyny. – Wydaje mi się, że był z reprezentacją i przebywał w hotelu, nie został w domu. W końcu wyszedł na spacer i wszedł na stadion Camp Nou. Z tego, co wiem, było mniej więcej tak – wyjaśnia Deco.
Takie i wiele innych ciekawych statystyk oraz wyniki na żywo znajdziesz u naszego Partnera - aplikacji Superscore.
Komentarze (2)